Miłość nie jest odpowiedzią, gdy jesteś cieniem, który ściga mnie w snach, ale znika o świcie.
Miłość nie jest odpowiedzią, gdy jesteś cieniem, który ściga mnie w snach, ale znika o świcie.
„Kochanie mnie to rzecz trudna Może wydawać się też obłudna Nie licz, że będę dla ciebie miła Gdy dusza w środku zgniła Popsuta przez usta i serce…”
,,Bo jedyne, co po nim teraz mam, to lekkie fale na włosach, lecz ich jutro już nie będzie…”
,,[…]Razem z odwiecznej wojny końcem/Powinien strach odejść wraz ze słońcem/Ale nie odszedł, więc o co chodzi?[…]”
,,[…]Nie wiem jak się czuć/Gdy w tłumie ludzi uwięziony…[…]I jak się bronić, gdy brakuje siły?[…]”
Ludzie już tak mają, że czasem się zmieniają. Z przyjaciół bliskich i dobrych potrafią się zmienić w całkiem obcych.
Niewypowiedziane słowa zostaną w mym gardle, a ja rzucę się gdzie popadnie/ Pod ziemią milcząca skończę, zdania swego nie dokończę.
Kolejna tyrada, tak dobrze się składa. Gdy znowu o swoich romansach wykładam. Zapraszam ponownie do szczęścia krainy. Dziś w kosmos wysyłam swoje wypociny…
Ludzie spalili me serce. • Ludzie zniszczyli mój umysł. • Ludzie zdeptali mą duszę. • To wszystko – czy było cenne?
Ale Ty jesteś moim Księżycem, Nawet w górach tych dalekich będę Cię kochała, Na zdjęciach będę widzieć Żyrardowa kamienicy, I że Cię spotkam kiedyś koło nich, nadzieję miała!…
Gdy to zaczynałam, nie umiałam nic prawie, A dziś wersy te piszę przy porannej kawie.
Bardzo dziękuję ci, mój drogi przyjacielu. Proszę, pragnij przy mnie zostać, wybawicielu.
W cieniu chmur, gdzie słońce płacze, Życie się rozgrywa na tle smutku. Los ludzi krępuje, jak niewidzialne kajdany, A serca biją w rytm niepewności.