Najgorsze nie jest to, że drzwi są zamknięte. Najgorsze jest uczucie, kiedy szarpiesz za klamkę i nic się nie dzieje. Kiedy nagle dociera do ciebie, że nie możesz wyjść.
Najgorsze nie jest to, że drzwi są zamknięte. Najgorsze jest uczucie, kiedy szarpiesz za klamkę i nic się nie dzieje. Kiedy nagle dociera do ciebie, że nie możesz wyjść.
Twarze zza ekranu wertują mnie od góry do dołu, chyba wkrótce uduszę się w szafce nieprzyjemnych wspomnień.
„Kochanie… To słowo dźwięczy mi w głowie od wielu, wielu dni. Kochanie – tak powiedziałeś do mnie na naszej pierwszej randce. Suko – tak powiedziałeś na mnie zalewie kilkanaście dni temu.”
Pięć palców. Tyle wystarczy, żeby zabić. Dlatego ich pilnuję. Nie dotykam ludzi, nie pozwalam dotykać siebie. A jednak czasem zastanawiam się, jak to jest poczuć czyjąś skórę i nie czekać na rozpad.