Świat otoczony mgłą zła i nikczemności, które zanikają w czarnym dymie niepamięci. Sztuka daję siłę i głos tym, których nikt nie dostrzega, a którzy rozpraszają mgłę skrywającą ten świat…
Świat otoczony mgłą zła i nikczemności, które zanikają w czarnym dymie niepamięci. Sztuka daję siłę i głos tym, których nikt nie dostrzega, a którzy rozpraszają mgłę skrywającą ten świat…
„Teraz na początek czekamy // między wczoraj a jutro się chowamy // Poduszka wysłuchuje nasze pragnienia // czekamy na „nowe” z nadzieją spełnienia”…
(..) Wcisnęłam słuchawki głębiej do uszu, podkręcając głośność do maksimum. Ta sama melancholijna piosenka leciała na zapętleniu już piąty raz. Stała się moją barierą ochronną przed światem. (…)
,,Jednak gdy widzisz zamgloną i szklistą soczewkę/Już wiesz, nie ujrzysz szczęścia, lecz realną mękę”
Chciałem tylko powiedzieć ci, że przepraszam za wszystko, co zrobiłem – ale ty nigdy ode mnie nie odbierasz.
Stara opuszczona stacja kolejowa i dwójka zakochanych w sobie nastolatków. Każde z nich uważane za problematyczne i niepotrzebne, ale dla nich nawzajem inni nie istnieją.
Wszystko było zupełnie normalne. Do czasu, aż pewnej zimy ona postanowiła odebrać sobie życie…
Zatańcz wraz ze Śmiercią ostatni taniec niektórych nieszczęśników, a dowiesz się, czy byłbyś jej godnym następcą…
|»Księżyc bez skazy, Wicher targający futro i Zemsta skraplająca się zatopią was w Morzu Krwi«|
„Nie pamiętam dnia ataku, mojej rodziny, niczego. Pierwsze pięć lat mojego życia jest jedną, wielką tajemnicą. Jedyne, co pozostało mi po tamtym okresie to skrzydła ćmy”.
Byłam oryginałem, dopóki nie pojawiłaś się ty. Zaczęłaś mnie kopiować. Kawałek po kawałku, a ja bardzo nie toleruję kopii.
„Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie Twoja.”
W spokojnym miasteczku, tuż przed świętami umiera 14-letnia prymuska. Ciało znajduje jej najbliższa przyjaciółka, która po tym zdarzeniu zachowuje się podejrzanie.
W świecie, gdzie życie staje się rozrywką, a śmierć – jedynie kolejnym etapem gry, Ryo i Minjun zostają wrzuceni do przerażającej rozgrywki o przetrwanie.
Przyjaciele nie mówią sobie słów, które budzą uczucia. I nie budzą się razem w łóżku… tak jak my.
Ona zawsze miała na twarzy piękny uśmiech. Powtarzała, ze nie ma problemów. Och, jak wspaniale udawała…
Każdy z nas się z jakimś rodzi, nieprawda? Ty także! Odkryjmy więc wspólnie twoją absurdalną życiową destynację…
„ — Klanie Ostu, Klanie Wierzby, Klanie Chabru. Pokonaliśmy Klan Gwiazdy! — krzyknął kocur.”
,,W malowanym świecie widać gwiazd tysiące/Każda jest białą kropką, to może być myląc”
Po jednym błędzie Diana trafia do Hogwartu sprzed lat. Pod fałszywym nazwiskiem próbuje ukryć prawdę o sobie, jednocześnie odkrywając historię dziewczyny, o której przyszłość nigdy nie wspomniała.
Jak to jest, kiedy się jest prawdziwym, i wtedy ktoś, kto był dla Ciebie ważny odchodzi? Jestem Kokoro Kawasaki, i miałam właśnie ten problem. Potem poznałam tą jedną osobę, i…. mam wiele pytań.
Mroczny władca potrzebuje wybranki serca, która zdejmie z niego klątwę. Jakie jest prawdopodobieństwo, że okaże się nią prosta i biedna acz piękna główna bohaterka?
– Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi! Nie zrobiłb… – … –Zamknij się! Nie jesteśmy już przyjaciółmi! –
Pamiętaj, to wszystko tylko fikcja, wytwór sztucznej inteligencji. Nie daj się wciągnąć zbyt daleko, jeśli tak się stanie, nie będziesz w stanie wrócić.
,,Życie, czas wydaje się być takim wielkim teatrem/Owianym cichą tajemnicą, przeminiętą z wiatrem”
Nie potrzebuję nikogo, kto mówi mi, jak mam żyć. Ale jeśli chcesz być częścią mojego świata, musisz rozumieć, że jestem jak bandaż: chronię, ale i bolesny do usunięcia. ( Ostrzeżenie: 16+)
Kiedyś była dla niego najważniejsza. Teraz oboje darzą się jedynie nienawiścią. Chociaż… może to tylko kłamstwa?
Ponoć nie każdy zasługuje na drugą szansę… ale czy na pewno? I co jeśli ta druga szansa oznacza zmianę tożsamości i dotychczasowego życia? Co jeśli po 5 latach można ponownie wszystko stracić?
»Kolejny dzień udawania, że lubię ich wszystkich. Mam dosyć już tego idiotycznego podejścia.«
Gdzieś wśród prostej wiejskiej społeczności rosną słoneczniki, a tam wśród słoneczników rośnie wielka miłość…