Rok 1991. Gdy Draco Malfoy po raz pierwszy przekracza próg Hogwartu, nie jest sam. Towarzyszy mu kuzynka – Astraea Black-Malfoy, dziewczyna o wyglądzie równie niezwykłym, co jej pochodzenie. (18+)

Rok 1991. Gdy Draco Malfoy po raz pierwszy przekracza próg Hogwartu, nie jest sam. Towarzyszy mu kuzynka – Astraea Black-Malfoy, dziewczyna o wyglądzie równie niezwykłym, co jej pochodzenie. (18+)

,,Kiedy ty opadniesz z sił, niebo spłynie krwią. A dla nas nie będzie już ratunku…“
Wszyscy znają historię Chłopca, Który Przeżył. Ale nikt nie zna historii dziewczyny, która musiała zniknąć.
„Ta, która widzi to, czego inni widzieć nie mogą, poprowadzi świat ku końcowi ciemności. Gdy ostatnia wizja się dopełni, przyszłość ucichnie razem z nią.”
„Spojrzałam na niego po raz kolejny. — Czy to jest właściwe, zostawiać ich wszystkich, czy tak powinnam odchodzić? —zrobiłam krok w jego stronę. Uśmiechnął się przymykając oczy…”
To czego będziecie się tu uczyć jest nieistotne. Te wszystkie muzy, cała magia. Jest jednak coś co musicie pamiętać: Życie ma się tylko jedno! Trzeba je przeżyć jak należy. To jest cała sztuka.
~Światło księżyca, najgorsze z istniejących. Tylko oni chronią mnie przed nim.~
Co jeśli cały świat stoi przeciwko wam? Moment, w którym kochasz kogoś tak bardzo, że śpisz na podłodze obok jego łóżka szpitalnego. Czy miłość naprawdę potrafi przetrwać wszystko?
W świecie, który w jednej chwili zamienił się w ruinę, 14-letnia Vesper budzi się zupełnie sama bez odpowiedzi, bez pomocy i bez pojęcia, co właściwie się wydarzyło…

Co się wydarzyło między obojgiem, że silna więź przyjaźni, która ich niegdyś łączyła przerodziła się we wzajemną nienawiść? Czy będą w stanie zapomnieć o minionych latach, by pomóc sobie na wzajem?
Po jednym błędzie Diana trafia do Hogwartu sprzed lat. Pod fałszywym nazwiskiem próbuje ukryć prawdę o sobie, jednocześnie odkrywając historię dziewczyny, o której przyszłość nigdy nie wspomniała.
„Popatrzyłam na ogromny budynek, pocierając nerwowo nadgarstek dłonią. Seul był wielkim miastem i wszystko w nim był duże. O wiele większe, niż w mojej rodzinnej miejscowości.”
„Zajęciem upiększającym moje życie było kołysanie się na wietrze, ale wiatr nie zawsze przychodził.”
Brzoskwiniowemu Wąsowi pociemniało przed oczami i zobaczył tylko czerwone jagody toczące się po ziemi i wsiąkające w grunt jako krople krwi.
Dziewczyna spojrzała w bok i poczuła, jak ją oblewa zimny pot. Ilość ludzi ubranych zbyt nietypowo jak na jej czasy była ZBYT duża. Zaschło jej w gardle, widząc wielki szyld: 𝖯𝖤𝖱𝖮𝖭 𝟫 𝖨 𝟥/𝟦.