„Echo niosło jej głos, jakby śpiewał cały chór. Już nie nuciła — uwalniała stres, który od dawna zalegał pod sercem.” ~ Bo muzyka bywa ucieczką. Czasem słyszy więcej niż ludzie.
Historia czternastoletniej Maddie, która próbuje odnaleźć siebie w świecie pełnym dymu, ciszy i zbyt dużych oczekiwań.
I właśnie dlatego spadałam. Bo nikt nigdy nie chciał mnie wysłuchać, nawet wtedy, kiedy potrzebowałam pomocy. Bo cierpiałam.
[…] Nikt nie czuje ciężaru tego losu, W którym mrok przebija cień. […]
Cisza jest dla mnie jednocześnie karą i zbawieniem. W powietrzu unosi się dużo niedopowiedzeń, a ja nie mogę się odezwać. Czuję się jak zamknięta w klatce, którą sama zamknęłam.
„Prościej było znów zamknąć się pomiędzy tymi kłamstwami i nie pozwolić prawdzie wyjść na światło dzienne. Bo mimo wszystko tylko w ten sposób była w stanie utrzymać się na powierzchni.”
Ich miłość była szczera. Każde kocham cię miało znaczenie. Każde kocham cię musiało zasłużyć na wypowiedzenie. Każde kocham cię miało swoją historię.
,,Nikomu nic nie mów, przemilcz wszystko!/Lepiej cierpieć samemu, niż coś komuś powiedzieć na szybko/Ludziom nie wolno ufać, bywają zawodni/Jeśli im coś powiesz, to przez nich cię boli (…)”
„[…] Jestem tylko cieniem. Cieniem osoby, która kiedyś żyła w moim ciele, a teraz jest tylko wspomnieniem […]”
Mały chłopiec, nienawidzący samego siebie i dziewczynka nienawidząca wszystkich wokół.
Bycie emocjonalnym to nie jest nic złego. Trzeba się tylko nauczyć, kiedy nie wolno tego pokazywać. Należy wtedy założyć zbroję i się temu postawić.
A teraz zaklinam cię, żebyś mnie nie opuszczał. Jakim śmiesznym prawem mi to robisz? Czemu mnie zostawiasz?
Czasem chciałabym, żeby ktoś zobaczył, że tonę. Że się duszę. Ale robię to tak cicho, że nikt nie widzi.
W szkolnej łazience kończy się cicha tragedia Yeri, zwanej „Yeti” – wyśmiewanej, niezrozumianej dziewczyny, która próbowała istnieć w świecie, gdzie wrażliwość boli bardziej niż samotność.
Opowieść pisana z perspektywy młodej dziewczyny, którą każdy ocenia jako złą osobę, tak naprawdę nie znając jej wnętrza. Jest zdemoralizowana, ale czy to na pewno jej wina?
Moje usta się błyszczały jak lipcowe czereśnie, chciałam abyś został, lecz wyszedłeś za wcześnie.
W świecie pełnym głosów on istnieje cicho — niewidzialny, zapomniany, codziennie przy tej samej ławce.
Jedna decyzja może sprawić, że list miłosny szybko może się zmienić w list pożegnalny. Szczególnie w czasach gdy bale, debiuty i śmietanka towarzyska znaczyła o wiele więcej niż dziś.
Wiersz o zmierzchu, który tka swoją opowieść o samotności, refleksji i uczuciach, które budzą się w ciszy nocy.
Żmije. Tak mógł określić swoich rówieśników. Został otoczony przez żmije i musiał się wpasować. Musiał im dowodzić.
Do oczu cisnęły mi się łzy jednak za wszelką cenę próbowałam je powstrzymać […] Czułam się jak największy śmieć, zmieszana z błotem i wrzucona do worka o nazwie ,,niepotrzebne,,
Kiedy milion lat spędzasz sam w ciemności, nie dziw się, gdy w końcu nie wytrzymasz i poczujesz się zbłąkany w swoim umyśle.
„Dobiega północ, A blask księżyca wpada przez okno, Oświetla moją koszulkę. Nie tańczę już sama. Tańczę z księżycem i gwiazdami.”
Najlepiej jak nie masz swojego zdania I jak nie masz wyróżniającego się ubrania
„[….] Jest skąpany w ogniu samotności […] Smutny, porzucony…/Do ognia już dawno wrzucony[…]”
Ludzie mówią, że zdrada boli najbardziej. Ale nie, są to żal, samotność i obojętność innych. Ale niektórzy dalej są cicho, lecz… Cisza potrafi zabijać.
„Do tej pory ten dzień był taki sam jak wszystkie pozostałe. Różniło go od nich tylko jedno, na co zwróciłam uwagę dopiero teraz […]”