Znajome kroki na klatce schodowej, a potem czaicie się w półcieniu słów. Jesteś tak blisko, lecz tylko na chwilę, nim znów udasz, że nic nie ma tu.

I będą na wieki kwitnąć kwiaty, w ogrodach pięknych, liliowych, naród gorzkiej osady zaczerpnie w końcu osłody.
Dwie dusze, tysiące kilometrów i sekrety skrywane na dnie serca. W czasach, gdy troski i radości przelewano inkaustem na kruchy pergamin, dwie wierne przyjaciółki wymieniają między sobą poetycki list.
I cóż mi powiesz, były kochanku, skoro nie uzupełnisz swego braku? Co chcesz przekazać swymi czynami, gdy znowu stajesz przed moimi drzwiami?
Każdy z nas nosi w sobie historię, której nie potrafi opowiedzieć własnymi słowami. Czasem jednak robi to za nas literatura. Skorzystaj z okazji i sprawdź kto przemawia przez Twoją duszę!
Czuję każdym skrawkiem myśli, że ktoś tak daleki może być równocześnie tak niewiarygodnie bliski.
Bo tylko ta, która jest różą, muzą i mapą u boku, przeprowadzi go bezpiecznie przez najciemniejszą noc.
Kliknij i odpowiedz na kilka prostych pytań, które pomogą odkryć, jaka stara piosenka najlepiej oddaje Twój charakter i nastrój. Sprawdź, która muzyczna klasyka pasuje do Ciebie najbardziej!
Przeznaczenie nie wymagało jednak spektakularnych scenografii, nigdy nie wymaga. Wystarczył zwykły, niepozorny róg ulicy, nieuważny krok psa i cień uśmiechu kogoś, kogo nie widziało się dekady.
Ach, tak… napiszę coś o szczęściu, może o rzece, co piękna i wartka? Otulę tę krainę swym rymem, niech wersy płyną jak jasna kartka.
Byłam już jedną z nich, setki razy, zastąpiona tak nagle jak nowy egzemplarz, bo w twoim sercu zostawiałam skazy.
Żadna woda nie ugasi pragnienia miłości, tym bardziej że ta pani nie ma litości. Tyś zaginął na wieki stałe, listu żadnego nie zostawiłeś wcale.
Klikając w ten quiz przekonasz się, co takiego może robić twoja bratnia dusza.
Oto pierwsza część zgadywanki profilowego z użytkownikami sameQuizy!
Sprawdź i przekonaj się czy uda Ci się rozpoznać to słowo w innych językach!
Czy ty też w te wakacje jadłeś już lody? Przeżyłeś nadzwyczajną przejażdżkę rowerami? A może to głosowanie pokaże Ci co jeszcze masz do odhaczenia? Zagłosuj!
Odpowiedz na te kilka pytań i przekonaj się czy w wakacyjne dni serce zabije ci mocniej!
Miłości, moja miła, taki nieczystek mi pozostawiłaś po sobie, czyjeś ości serca pięknego. Czy ten ktoś na nowo swe centrum posklejał? Wpuścił tam kogoś innego…
Patrzę na ciebie jak na stare zdjęcie krzywe, prześwietlone, a i tak boli gdy z żalu tak pisze, gdy ze złości uginają mi się nogi.
Zatańczę z nim wśród deszczu, gdy noc się w skórę boleśnie wbije, gdy chłód zamiast zachwytu po kręgosłupie spłynie.
Krążyłam krótko i bez skutku wszelkiego, byłam pewna upadku swego. Do tej pory żyć to trud ogromny, bawię się niechlubnie w literackie metafory.
Promyki słońca rozmyte w dłoniach, błyszczysz blado dla mamy mojej, świecącą drogę do marzeń jej wskażą
Nie mogę zapomnieć o niezagojonych ranach O lukach, w których szukałam ciebie do rana
Widziałam ją wtedy, kiedy powoli konała, moja razem z nią czułam się taka mała. Mnie miała już siły, aby mnie zagadywać, lecz mówiła, że tęsknić będę.
Bo każde słowo to szept, co w ciemności szuka, Do zamkniętych drzwi nadziei cicho puka. Nawet jedna łza, co po policzku spłynie, Może być mostem w najcięższej godzinie.
Widzę tylko jak palą się światłem te z zimnego szkła witraże. I gdy leżę w ciszy, gdy serce odpoczywa, jej śpiew jak mantra mnie do siebie wzywa. Nie chcę jej słuchać, błagam by przestała…
W filiżance drzemie smoła, gęsta i gorąca, nie to co nijaki trunek, gardło trujący, wciąż niewystarczający. Budzi zmysły dymnym aromatem, gdy poranek jeszcze śpi.
Starsze panie lubią młodych zagadywać jak to teraz u nich mija. I miłosne swe rozterki w sercach chowają, choć wciąż w ich oczach dawny blask ludzie odnajdą.
Gdy znów mnie spotka ta biała droga, Co lśni jak gwiazdy, jasna i złoga, Nie zawracając, wpadnę w Utopię, Gdzie własny grób swym skarbem wykopie.
Dziś słońce nad nami, to dobry jest znak. Gdzieś rodzą się nowi poeci i czuje każde z tych dzieci wolności smak.
W wazonie znów gnije ta biała lilija, blask dnia w cieniu powoli się zmywa. To, co żyło, w mroku się teraz wije, bo ogień pochłania tylko lilije.
Me myśli mijają się z sensem, gdy wątpliwości przybywa. Czy na to serce zasługuję? Czy miłość jest sprawiedliwa?
W lustrze widzi odbicie obce i dalekie, staje się powoli czasu ściekiem. Wszystkie pragnienia, co kiedyś płonęły, dziś w mroźnej ciszy dawno już zasnęły.






































aklivka.