Gęsta, poranna mgła opadła powoli na kotlinę w skałach. Słońce z trudem docierało pomiędzy skałami do kotów z Klanu Granitu…
Gęsta, poranna mgła opadła powoli na kotlinę w skałach. Słońce z trudem docierało pomiędzy skałami do kotów z Klanu Granitu…
(…) – Nie cofniesz czasu – szepnął nagle cichy, melodyjny głos zza moich pleców. Najeżyłe grzbiet i błyskawicznie obróciłem się z wysuniętymi pazurami. Moje serce zamarło. (…)
(…) Olchowy Wąs przysunął swój pysk do mojego, tak blisko, że aż czułam jego oddech. (…) Parsknął i wrzasnął: — To za to, że nigdy mnie nie zauważałaś, Sowi Pazurze! (…)
Każdy ma swoją przeszłość. Jedni wspominają ją z nostalgią. Inni z bólem. Inni w ogóle do niej nie wracają. Jednak są i momenty w życiu, którymi kieruje… Miłość.
Była chłodna, ciemna noc. Księżycowa Gwiazda cicho chodził po swoim legowisku. Ciągle myślał o wojowniczce ze swojego klanu. Nazywała się ona Gepardzie Futro. – Jak bardzo ją lubię. […]
Srebrnej Łapie bardzo ciężko pogodzić się ze śmiercią brata. Gdy lis napada obóz, poświęca swoje życie za kociaka i dołącza do Mrocznej Łapy w Klanie Gwiazdy.
Opowiadanie o dwóch kotach, którzy się nie lubili, a potem nie mogil bez siebie żyć.
Polly mieszka w CHB już kilka lat, ale nadal nie została wysłana na misję – zwyczajnie nigdy nie chce się w nic wtrącać. Wszystko zmienia się jednak, gdy na scenę wkraczają popsute potwory!
,,Kiedy ty opadniesz z sił, niebo spłynie krwią. A dla nas nie będzie już ratunku…“
Zapomniana. Złamana. Skazana na własną legendę. To historia kotki, która miała być ofiarą… a stała się największym postrachem potworów. {14+}
Szafirowa Łapa jest nową uczennicą w Klanie Wiatru. Podczas jej pierwszego zgromadzenia, Srebrzysty Liść otrzymał tajemniczą przepowiednię od Klanu Gwiazdy.
Jednak jeśli mają przeżyć w lepszym jutrze, muszą coś poświęcić. W tym przypadku ich serca, w których były już ogarnięte korupcją klany. Za wolność…
|»Księżyc bez skazy, Wicher targający futro i Zemsta skraplająca się zatopią was w Morzu Krwi«|
Czy przeszłość krewnego może rzucić cień na życie kolejnego pokolenia? To pytanie zadaje sobie Mglisty Cień, krewny jednego z najbardziej przerażających kotów w historii klanów…
Kocur rzucił się na mnie. Ostatnie co zobaczyłam przed tym jak zapadła ciemność to jak to lisie serce przejechał swoimi krzywymi pazurami po moim gardle.
„Zaczęłam ponownie biec, chcąc oczyścić umysł, pozbyć się natrętnych myśli. Moje łapy uderzały rytmicznie o ściółkę, […] a ja czułam się, jakbym wreszcie była wolna.”
(…)Stary kot podszedł do niej powoli, zostawiając ślady łap na wilgotnym mchu u podnóża Świecącej Skały. Jego zielone oczy, choć zamglone starością, wciąż przepełniała mądrość. (…)
Biało-czarny kocur rozciągnął przednie łapy i otrzepał z futra pył. -Błyskawicowa Łapo! Indywidualny patrol. […] – Chyba się nie boisz, co?
„— Plamisty Pazurze, dlaczego mnie wyganiasz? — Ponieważ to nasz teren, a nie jakiegoś wstrętnego, paskudnego samotnika! […] — Hej, młody! […] Jestem Świetlista Pręga, a ty? — Sz-Szaruś…”
„ — Klanie Ostu, Klanie Wierzby, Klanie Chabru. Pokonaliśmy Klan Gwiazdy! — krzyknął kocur.”
Deszcz padał nieustannie, a ciężkie krople wody spływały po wąsach kotki, gdy tak biegła przez las. Ogon powiewał jej na wietrze, łapy zostawiały powoli zanikające ślady na mokrej glebie.
Szaruga urodził się w wielkim mieście, pełnym drapaczów chmur i potworów Dwunożnych…
~ […] Była słaba, nie miała szans na przetrwanie. Zasłużyła na taki koniec. […] ~
Brzoskwiniowemu Wąsowi pociemniało przed oczami i zobaczył tylko czerwone jagody toczące się po ziemi i wsiąkające w grunt jako krople krwi.
„Gdzie byłaś mamo? Dlaczego mnie nie chroniłaś? Dlaczego pozwoliłaś mi odejść?”
„[…] wyszła na polankę, rozglądając się. Jedyne co widziała to ciemne drzewa i księżyc, który świecił mocno, tak jakby czekał na jej rozkazy.”
Cieniste Futro to nowomianowana wojowniczka Klanu Ognia. Jednak gdy jej klan zostaje napadnięty, ona nie jest w stanie mu pomóc!
[…] ─ Chciałabym, ale nie mogę Ci powiedzieć! Przeżyłam zbyt wiele i zbyt wiele wyjawiłam. Nie możesz wiedzieć wszystkiego! ─ miauknęła kotka, a na niebie pojawiły się burzowe chmury […]
„Z tunelu w kolcoliście wyszła kremowa kotka. Jej błękitne oczy świeciły w blasku słońca jak tafla wody w rozległym oceanie. Idąc wzdłuż krzewów paproci, machała swoim puszystym ogonem […]”
,,-Powinniśmy odpuścić, Muszelkowa Gwiazdo. Żadna boczna ścieżka nie prowadzi do dobrego rozwiązania.”
Przygniatająca samotność. To było jedyne, co teraz czuła. Te wszystkie koty, które rozmawiały, śmiały się, siedziały obok siebie, dzieliły językami… —To był dla niej koszmar.
„Te niemal krwistoczerwone, pełne nienawiści oczy mogły należeć tylko do jednego kota. Kotka wszędzie by je poznała. Iglasty Pazur mnie odnalazł…”
[…] Czułem, jakby patrzył w moją duszę, wiedział co czuję i co myślę. „Ten koszmar powinien się skończyć, gdy w nim umrę” uspokajałem się […]