Brzoskwiniowemu Wąsowi pociemniało przed oczami i zobaczył tylko czerwone jagody toczące się po ziemi i wsiąkające w grunt jako krople krwi.
Brzoskwiniowemu Wąsowi pociemniało przed oczami i zobaczył tylko czerwone jagody toczące się po ziemi i wsiąkające w grunt jako krople krwi.
„Gdzie byłaś mamo? Dlaczego mnie nie chroniłaś? Dlaczego pozwoliłaś mi odejść?”
„[…] wyszła na polankę, rozglądając się. Jedyne co widziała to ciemne drzewa i księżyc, który świecił mocno, tak jakby czekał na jej rozkazy.”
Cieniste Futro to nowomianowana wojowniczka Klanu Ognia. Jednak gdy jej klan zostaje napadnięty, ona nie jest w stanie mu pomóc!
[…] ─ Chciałabym, ale nie mogę Ci powiedzieć! Przeżyłam zbyt wiele i zbyt wiele wyjawiłam. Nie możesz wiedzieć wszystkiego! ─ miauknęła kotka, a na niebie pojawiły się burzowe chmury […]
„Z tunelu w kolcoliście wyszła kremowa kotka. Jej błękitne oczy świeciły w blasku słońca jak tafla wody w rozległym oceanie. Idąc wzdłuż krzewów paproci, machała swoim puszystym ogonem […]”
,,-Powinniśmy odpuścić, Muszelkowa Gwiazdo. Żadna boczna ścieżka nie prowadzi do dobrego rozwiązania.”
Przygniatająca samotność. To było jedyne, co teraz czuła. Te wszystkie koty, które rozmawiały, śmiały się, siedziały obok siebie, dzieliły językami… —To był dla niej koszmar.
„Te niemal krwistoczerwone, pełne nienawiści oczy mogły należeć tylko do jednego kota. Kotka wszędzie by je poznała. Iglasty Pazur mnie odnalazł…”
[…] Czułem, jakby patrzył w moją duszę, wiedział co czuję i co myślę. „Ten koszmar powinien się skończyć, gdy w nim umrę” uspokajałem się […]
„Ale sfora, sfora nie zapomina łatwo dawnych przyjaciół i nigdy nie oddaje ich bez walki…”
Kotka siedziała na skale. Było południe i światło słońca ogrzewało jej grube futro. Trwała pora zielonych liści, zwierzyny nie brakowało, wszystko było wręcz idealne.
„Las spłonie. Wszyscy zginiemy. Po leśnych klanach nie pozostanie nawet ślad. […] Naszą jedyną nadzieją jest to, że wyniesiemy się stąd jak najszybciej, póki mamy jeszcze jak i dokąd uciekać”.
W opuszczonym domu nad rzeką rodzi się więź między samotną dziewczyną a dziką kotką. Gdy los splata ich ścieżki, Bzda zaczyna szeptać legendę o Córkach Rzeki.
„Czasem, w nocy, gdy patrzyła z zaświatów na las, widziała jej cień chodzący bez celu — niemy, pusty, wolny od bólu i miłości. Bo każda ofiara ma dwa końce: Jednym ocala świat. Drugim — gubi siebie.”
Kiedy wiara staje się ciężarem, a miłość nie wystarcza, nawet rodzeństwo może stanąć po przeciwnych stronach. Historia o tym, jak różnice nie zawsze rodzą nienawiść — czasem tylko żal…
,,Kiedy ty opadniesz z sił, niebo spłynie krwią. A dla nas nie będzie już ratunku…“
Zapomniana. Złamana. Skazana na własną legendę. To historia kotki, która miała być ofiarą… a stała się największym postrachem potworów. {14+}
Szafirowa Łapa jest nową uczennicą w Klanie Wiatru. Podczas jej pierwszego zgromadzenia, Srebrzysty Liść otrzymał tajemniczą przepowiednię od Klanu Gwiazdy.
Jednak jeśli mają przeżyć w lepszym jutrze, muszą coś poświęcić. W tym przypadku ich serca, w których były już ogarnięte korupcją klany. Za wolność…
|»Księżyc bez skazy, Wicher targający futro i Zemsta skraplająca się zatopią was w Morzu Krwi«|
Czy przeszłość krewnego może rzucić cień na życie kolejnego pokolenia? To pytanie zadaje sobie Mglisty Cień, krewny jednego z najbardziej przerażających kotów w historii klanów…
Kocur rzucił się na mnie. Ostatnie co zobaczyłam przed tym jak zapadła ciemność to jak to lisie serce przejechał swoimi krzywymi pazurami po moim gardle.
„Zaczęłam ponownie biec, chcąc oczyścić umysł, pozbyć się natrętnych myśli. Moje łapy uderzały rytmicznie o ściółkę, […] a ja czułam się, jakbym wreszcie była wolna.”
「世界が闇に覆われ、緋色の光が輝く前に、一匹の猫がやって来てあなたの見方を変えるでしょう」— „Świat popadnie w ciemność i zanim zabłyśnie szkarłatne światło, pojawi się kot i zmieni twoją perspektywę”.
„Nagle kotka poczuła że coś jest nie tak i przed oczami pokazała jej się ciemność. Zamieniła się ona w obraz Kamyczka skaczącego po trawie. Potem psa goniącego go i rozrywającego go na strzępy.”
„Wanilia siedziała w swoim posłaniu. Jej kremowo rude futro świeciło się w strużce światła pochodzącej od okna. Wstała i wyszła z wygodnego legowiska idąc w stronę jedzenia.”
Co takiego zrobiłam? Czym sobie zasłużyłam na to, byś zginął akurat, gdy najbardziej cię potrzebuję?
Wyruszyłyśmy w podróż. Szłyśmy dzielnie, bez utraty tchu, przez wiele lasów, rwących rzek, ciemnych dolin i niekończących się wrzosowisk. Z dnia na dzień, coraz bardziej traciłam nadzieję.
– Nazwałam tego Kiełek. – Powiedziała przygarniając jednego z nich do siebie.
[…] Nagle usłyszała trzask. Ze strachem spojrzała na gałąź, na której stała. Właściwie była to cienka gałązka, która właśnie pękała. […]
„Zemsta zakwitła w niej jak nocny, trujący kwiat. I Mgła poprzysięgła, że żadna bryza, szemrząca czy nie, nie zdoła go przed nią ukryć. Ani go, ani jego partnerki, ani jego Klanu.”
[…] Ma w sobie siłę, by dokonać wszystkiego. My musimy ją tylko poprowadzić na dobrą ścieżkę.[…]