To dotyk nieskończoności na skraju serc i święta, które rozkwita w nas skromnym płomieniem.
To dotyk nieskończoności na skraju serc i święta, które rozkwita w nas skromnym płomieniem.
Rumi i Mira zostają wciągnięte do świata demonów. Zoey musi je jakoś z stamtąd wyciągnąć, ale w pewnym momencie spotyka kogoś, kto może być jej wrogiem lub pomocą.
To wszystko jedno wielkie przekleństwo – patrzy w lustro i widzi siebie, ale czy to naprawdę on? Gubi się w darze, który odbiera mu wszystko, co prawdziwe.
,,Mogła zobaczyć ją jedynie we wspomnieniach, które tej nocy, nad Księżycową Sadzawką, przerodziły się w sen.”
Nigdy nie było dla poetów słońca na niebie, więc nauczyli się hodować jego promienie w swych duszach.
Śmierć to nie zawsze sztylet wbity w serce, czasem to po prostu sen, w który zapadamy.
Ta bransoletka miała jakiś związek z tym portalem – tak, to Melody jest nową strażniczką marzeń.
Demony krążą nad głowami i chyba pierwszy raz za życia wielbimy ich niecne przepowiednie.
„Już nawet wolałbym, żeby w takim stanie zobaczyły mnie współlokatorki, krzyknęły, że to tylko żart i śmiałyby się ze mnie do końca roku. Ważne tylko, żeby Margarita żyła.”
A choć postaci wielu pamięć ludzka tłamsi, Bo po cóż czcić przeciągle, gdy zniknęli tamci, Dwójka ostańców boskich nadal młoda siedzi, Ludzkiej z niebieskich wyżyn przewodząc gawiedzi.
Minęło dziesięć lat, Właściwie dziś mija rocznica, Już dawno o tym zdarzeniu zapomniałam, I właśnie dziś…
Czy w świecie, w którym nie można ufać już nikomu, Maeve zdoła zaufać Alice, tajemniczej kobiecie z jej snu?
„Przychodzisz w ciemną noc Zwiększając wówczas swą moc Nawiedzasz mnie, mimo że śpię Wykorzystujesz, to że koszmary śnię…”
,,[…]A wieczorem, gdy świat cichnie/W kocu, by nie tonąć w zimnie/Znów ucieknę z tego świata[…]”
– Wychodzi na to, że wolę być dobrym przyjacielem, więc za nic nie zapłacisz – a ja zasnę wiecznym snem, pomyślałem, jednak nie wypowiedziałem swoich słów na głos.
Dziewczyna o imieniu Ingrid oznajmiła swoim rodzicom, że nie wierzy w Boga. Byli w szoku a jednocześnie źli. Dziewczyna trafia do szkoły katolickiej aby się nawróciła. Ingrid planuje ucieczkę.
A co gdyby granica między jawą a światem realnym została zatarta? Gdyby niemal każdy sen, zmieniał się nie tylko w koszmar, ale i rzeczywistość?
Nie chciałam zakłócać tego upiornego, jednocześnie jednak tak przyjemnego dla uszu spokoju przerywanego świergotem ptaków albo szumem liści w koronach drzew, więc zawróciłam (…).
By po drugiej stronie pamiętali z kim życie przeżywali, nie jako przebłysk, a najdroższe wspomnienie. By widzieli ludzkie łzy i słyszeli płacz spowodowany ich odejściem w mgłach.
Kolejny raz myślał o tym, jak cudownie byłoby wyrwać się od nudnej codzienności i zwiedzić nowe miejsca, bez żadnych zmartwień czy konsekwencji.
Podmuch był najlepszym towarzystwem, gdy księżniczka była sama. Choć tak naprawdę zawsze była samotna, dlatego stawał się jej wiernym kompanem. Tylko nie mógł się odezwać, jakby niemal nie istniał.