„Rejestruję jej dłoń muskającą moją klatkę piersiową w miejscu, gdzie jeszcze chwilę temu był jej łokieć, trochę jakby mówiła „przepraszam”. Tyle tylko, że ona nigdy tak nie mówi.”
„Rejestruję jej dłoń muskającą moją klatkę piersiową w miejscu, gdzie jeszcze chwilę temu był jej łokieć, trochę jakby mówiła „przepraszam”. Tyle tylko, że ona nigdy tak nie mówi.”
„nie dane mi się było cieszyć Tobą, miły! na chwilę, przez moment moje pochwyciły Twoje dłonie: z pragnieniem nędznym, ażeby nigdy rozstawać się nie było potrzeby…”
,,Apollinie, przepraszam Cię za to jak zniszczę Ci nadchodzące lato Poprzez mą bezsensowną odę Która przypomina z kibla wodę.”
Natalie ma tajemnicę, która może ją zniszczyć. Dima pertraktuje z bogiem, który go nienawidzi. Chrysander nie wie o tym, że jest kluczem. Vera musi podjąć decyzję. Nasha ścigają demony przeszłości.
A choć postaci wielu pamięć ludzka tłamsi, Bo po cóż czcić przeciągle, gdy zniknęli tamci, Dwójka ostańców boskich nadal młoda siedzi, Ludzkiej z niebieskich wyżyn przewodząc gawiedzi.