Ona była delikatna. Niczym płatki róży wirujące na wietrze. Ale tak jak one była słaba bez swojej podpory. Bez niego. Może kiedyś jeszcze zobaczysz, jak jej łza wiruje wśród innych samotnych płatków..
Cały czas błąkała się miedzy manią a depresją. W tym wszystkim nie znajdowała czasu dla mnie.
Spójrz na moje nadgarstki. Krwawią… Przez Ciebie. Spójrz na mnie. Cierpię… Przez Ciebie. Ty też będziesz krwawił i cierpiał. Przeze mnie…
Dziewczyna po upadku naprawdę wyglądała jak kropla krwi na tle białych klifów.
Śmierć jest blisko, bardzo blisko. Już przyszła i teraz tylko czeka aż sam się do niej zbliżysz.
Nie znałeś jej. Nawet jeśli myślisz, że ją znałeś, uwierz mi, nie znałeś. Ja też jej nie znałem.
Przypadek towarzyszy mi przez całą naszą znajomość. Przez przypadek się poznaliśmy, przez przypadek również zapomnimy o sobie.
– Bo cię kocham, idiotko! – wyrzuca to z siebie. – Kocham cię, Hope […] Nadal wierzysz, że bez ciebie będzie mi lepiej? Jeśli skoczysz to tak, jakbyś mnie zabiła.
Są dwa główne rodzaje śmierci; naturalna i morderstwo. W moim przypadku żadne z tych określeń do końca nie pasuje. Jestem inna, zawsze byłam i zawsze będę. Nawet jeśli mnie już tu nie ma.
Kiedy upadasz, Twój ból jest taki sam jak mój. Kiedy kat zadaje Ci kolejne rany, cierpisz tak samo jak ja. Ale kiedy się wznosisz, czujesz satysfakcję podobną do mojej. Lecz nie każdy się podniesie.
Niczym Ikar unieść się ku Słońcu, którego nie widać na czarnym niebie nocy. Słuchać wskazówek szeptanych przez Wiatr. Pierwszy i ostatni raz wżyciu poczuć się wyzwolonym.
Sen. Sen to jedyna rzecz, która nie sprawiała jej bólu. Może właśnie dlatego postanowiła zniknąć z tego świata.
Legendy głoszą, że ten cmentarz założyli gimnazjaliści, jako głupi żart. Jednak wszystko nabrało dziwnego sensu, po kilku „planowanych” samobójstwach.
Blizny są częścią naszej tożsamości. Jesteśmy zbudowani z blizn. Jesteśmy naszymi bliznami.
„Wyróżniała się z tłumu, była duszą towarzystwa, ona pewna siebie inteligentna dusza czysta. Żyła przyszłościowo – ciągle myślała o jutrze, ciekawe czy wiedziała, że właśnie dzisiaj uśnie?”