Przygoda w erze huncwotów. Remus próbuje zdobyć dziewczynę, w której od niedawna jest zakochany. Co z tego wyjdzie?
Przygoda w erze huncwotów. Remus próbuje zdobyć dziewczynę, w której od niedawna jest zakochany. Co z tego wyjdzie?
— Wszyscy potrzebują czegoś, co odciągnie ich myśli od własnych problemów. Mało kto chce widzieć teraz problemy innych.
„Nawet jeśli jesteś potworem, to pamiętaj, że nie wszystkie potwory robią potworne rzeczy”
,,Ja, Glace Meuntrier przyrzekam pozostać wierną zasadom Huncwotów i aż po grobową deskę pozostać przyjaciółką Remusa Lupina, Petera Pettigrewa, Syriusza Blacka i Jamesa Pottera – oznajmiłam […].
„Mężczyzna uśmiechnął się słabo na wspomnienie, a potem odłożył zdjęcie. Westchnął ciężko — chciałbym, by wszystko było jak dawniej.”
„Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości. ~ Paul Coelho”
❝Chociaż nigdy mu się nie przyznała, to była pewna, że wydostał ją z przepaści; wyciągnął rękę, złapał nią dziewczynę i trzymał tak długo, aż wydostała się na powierzchnię.❞
„—vincit qui se vincit — powiedziałam. — Zwycięża ten, kto siebie zwycięża. Powinniście to wiedzieć, chłopaki — dodałam i na nowo zagłębiłam się w lekturze.”
„Jeszcze nigdy nie tęskniła tak za Hogwartem. Na myśl o powrocie mimowolnie się uśmiechała, a wszystkie miłe wspomnienia zaczynały przewijać się w jej głowie jak na filmie.”
Na czworakach czekała aż jej oddech się uspokoi. Cała się trzęsła i zauważyła, że kolana krwawiły jej obficie. Oblizała je i obwiązała skarpetką. Podczołgała się na skraj dachu i spojrzała w dół.
Syriusz Black wiedział, że dla wielu dziewcząt był marzeniem, jednak nie sądził, że kiedykolwiek, ktokolwiek zachoruje na obsesję z jego powodu.
❝Nie jesteś potworem, Remusie, nie zrobiłeś nic złego. Gdybyś tylko mógł spojrzeć na siebie, tak jak widzę Cię ja, dostrzegłbyś uroczego, miłego i pomocnego chłopaka, w którym jestem zakochana.❞
„Mamy tylko jedno życie i przeżywamy je wedle własnych przekonań. Poświęcenie siebie samego i życie bez przekonań to jednak los gorszy od śmierci.” – św. Joanna d’Arc.
Patrzyła, jak długie cienie sunęły tuż za nią, krok po kroku, aż do dormitorium dziewcząt w Wieży Gryffindoru. Wtedy zrozumiała, że każdy kolejny dzień będzie przybliżał ją do rychłego końca.
Ava zadarła głowę, a na ciemnym niebie ujrzała pierwszą gwiazdę, która migotała w oddali.-Przysięga pierwszej gwiazdy? Remus również wyszczerzył się w uśmiechu i zacisnął swój palec w geście przysięgi
❝Remusie, nasze życie jest jak fortepian. Białe klawisze to dni przepełnione szczęściem, a te czarne smutkiem i rozpaczą. Ale potrzebne są i te białe i te czarne, aby móc stworzyć przepiękną muzykę❞
Czasem chciałabym się przekonać, jak to jest dostać drugą szansę na życie. Nawet w innej rzeczywistości. Niestety to niemożliwe, gdyż śmierć nie wybacza błędów.
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
„Twoje decyzje nas stoczyły, Yasin, i mimo że wciąż cię kocham, to teraz pozwól dokonać mi choć jednego dobrego wyboru.”
Zgubiłam się, próbując zadowolić wszystkich. Teraz tracę wszystkich, próbując się odnaleźć.
„Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.”
„— Constance, uciekaj! — usłyszałam za mną głos. Tak zrobiłam. Wilkołak podążył za mną.”
❝Chociaż nigdy mu się nie przyznała, to była pewna, że wydostał ją z przepaści; wyciągnął rękę, złapał nią dziewczynę i trzymał tak długo, aż wydostała się na powierzchnię.❞
Życie Wilkołaka nie należy do najłatwiejszych, a strach przed odrzuceniem wcale nie pomaga, jednak gdy mamy osobę, która jest dla nas oparciem, życie automatycznie nabiera jaśniejszych barw.
Ona pragnęła jak najszybciej opuścić Hogwart, on wręcz przeciwnie. Żadne z nich nigdy by nie zgadło, że połączy ich coś więcej niż pewne październikowe przyjęcie.
❝Są jak polewa i babeczka, osobno smakują w porządku, ale dopiero gdy się połączą stworzą coś niesamowitego❞
Voldemort poszukuje pewnej broni. Broni, która miałaby nieograniczone moce – wyjaśnił niemrawo, wwiercając się wzrokiem w swoje buty, pobrudzone już ziemią – Dopóki jej nie znajdzie, nie zaatakuje…
Masz wielki talent do pakowania się w kłopoty, Potter. Jestem jednym z tych kłopotów.
Tegoroczna wigilia zostaje postawiona pod znakiem wątpliwej przemiany Walburgi Black tudzież jej szczerze uroczej próby pojednania.
❝Chociaż nigdy mu się nie przyznała, to była pewna, że wydostał ją z przepaści; wyciągnął rękę, złapał nią dziewczynę i trzymał tak długo, aż wydostała się na powierzchnię.❞
Ona pragnęła jak najszybciej opuścić Hogwart, on wręcz przeciwnie. Żadne z nich nigdy by nie zgadło, że połączy ich coś więcej niż pewne październikowe przyjęcie.