— Jak powiedzieć komuś, że się go kocha?— — Nie wiem Granger, chyba mam ten sam problem, ale chyba po prostu trzeba powiedzieć kocham Cię —
— Jak powiedzieć komuś, że się go kocha?— — Nie wiem Granger, chyba mam ten sam problem, ale chyba po prostu trzeba powiedzieć kocham Cię —
Nie muszę być największa w sali — wystarczy, że wszyscy będą tańczyć w rytm, który im zagram.
Niedokończone słowa… czasem są cięższe niż te wypowiedziane, bo niosą to, co nigdy nie miało prawa ulecieć w powietrze.
Priorytetem rodzin należących do „nienaruszalnej dwudziestki ósemki” było podtrzymanie czystości krwi.
Poczuł jak drgawki spowijają jego ciało. „Nie pozwól, by o tobie zapomniał…” – Jesionowa Gwiazdo… – wycharczał – Zawsze chciałem umrzeć razem z tobą…
Nate zostaje poproszony o umówienie się z cichą dziewczyną, żeby nowy w Hogwarcie chłopak mógł umówić się z jej siostrą…
On zgubił się we własnych obsesjach, ona we wszystkim co prawdziwe. Nikt nie chciał ich odnaleźć, dlatego zrobili to sami. Los nie jest dla nich łaskawy, ale najgorsze mają za sobą, prawda?
Przyjaciele nie mówią sobie słów, które budzą uczucia. I nie budzą się razem w łóżku… tak jak my.
Nic po dawnej mnie nie zostało, kiedyś to tak nie bolało. Bańka szczęścia pękła, upadła nadzieja – nikt mnie już w całość nie pozbiera.
Stałam się pusta. Mój wzrok nic nie mówił. Ciało dawało małe znaki. Włosy wypadały. Mniej jadłam.
Bo czasem szukamy miłości – za drzwiami, pod kamieniem. Szukamy… a ta miłość, jedna jedyna, stoi tuż koło nas.
„Gdy pierwszy raz go ujrzałam w blasku. W zbroi jak ogień, w spojrzeniu brzasku. Serce me drgneło, bez słowa – bez tchu.”
Słowa coraz szybciej wpadały w rytm, uzupełniając pustą melodię. Budowała piękne zdania; o tym, jak kocha grać na gitarze i o miłości. Nowy dźwięk. Dziewczyna otworzyła oczy i spojrzała przez okno.
Fabienne w końcu odnajduje sympatycznego chłopaka, który wręczył jej ulotkę. Zakochują się w sobie, ale ich szczęście nie trwa długo.
❝Trzeba było założyć notes „Żółte kwiaty od Pabla” I wpisywać daty Kiedy każda inna mi go skradła❞
Siedziała na zimnej ławce w parku, otulona wątłym światłem latarni. Jej wzrok błądził po pustych alejkach, ale myśli wciąż wracały do niego.
„Telefon zadzwonił, chusteczką wytarłam łzy i odebrałam. – O boże, odebrałaś, tak się o ciebie martwiłam. Dzwoniłam już chyba z milion razy. – powiedziała Sofia.”
Najpierw łzy i smutek. Potem blask i radość. Opowieść o tym, co boli… i co leczy.
«jedyne, co mogę, to płonąć sam sobie. Choć całą siłą pragnę, byś stanęła znów na mej drodze.»
W każdej chwili nic może zamienić się we wszystko. W sekundę można stracić całe życie. Chwila może starczyć by stracić wszystkich i wszystko, ale również w miejsce niczego może pojawić się miłość.
Violette Asthorn to 11 letnia czarownica z rodziny gryfonów. I choć wyjazd do szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie był jej marzeniem, to tam wszystko zaczyna się sypać…
Gdzieś wśród prostej wiejskiej społeczności rosną słoneczniki, a tam wśród słoneczników rośnie wielka miłość…
Drogi pamiętniczku, w domu krzyk był codziennością, a miłość? Miłość nie istniała. To chyba właśnie przez to nigdy nie nauczyłam się tego jak właściwie kochać i być kochaną.
Hazel przyjeżdża na wakacje do babci na wieś. W opuszczonym sadzie poznaje chłopaka, który odmienia jej całe życie.
Siostry uwięzione na wyspie. Przeznaczenie, którego nie wybrały. Boginie zmuszone do ukrywania się. Czy uda im się wydostać z zamknięcia i spełnić swoje marzenia?
Bo prawda jest taka, że jeśli nie kochasz samego siebie, to nie nauczysz innych, jak mają Cię kochać. Jeśli nie czujesz własnej wartości, będziesz wiecznie prosić o jej potwierdzenie.
Ona była szarą myszką,o problemach psychicznych. On był gwiazdą, popularny i cool. Jednak gdy zaczął spadać na dno tylko ona usłyszała nieme wołanie o pomoc. Okazuje się że muszą pomóc sobie nawzajem.
„Odwrócił się w stronę dziury w ścianie. Nie mógł na nią patrzeć. Aśka była odrażająca. W tym ładnym ciele kryła się zgniła dusza.”
Dlaczego z pozoru taka subtelna zmiana sprawia, że wszystko zmienia się tak diametralnie?