,,Chciałabym po prostu robić to co mi się żywnie podoba. Ale nie umiem. Nie jest istotne to jak bardzo chciałabym pójść dalej, ja wciąż sobie wypominam każdy błąd. Każde złe słowo”

,,Jednak gdy widzisz zamgloną i szklistą soczewkę/Już wiesz, nie ujrzysz szczęścia, lecz realną mękę”
,,W malowanym świecie widać gwiazd tysiące/Każda jest białą kropką, to może być myląc”
,,Następnie mniejszym pędzlem zaczęłam, ze łzami w oczach, pisać hymn – ,,Jeszcze Polska nie zginęła…” lecz nie dane mi było dokończyć”
,,Że gdy tylko odrzucisz niepotrzebne sprawy/Będziesz żyć pełnią życia, nie ma co się wykłócać”
,,Pozostaje tylko moje błaganie/By nie ziściło się nasze spotkanie”
,,możemy przeprowadzić eksperyment. Ty się zemścisz, ja po prostu zaspokoję potrzeby. Kto wpadnie – przegrywa”
,,Uderzyła we mnie nienawiść. Czysta, zła nienawiść. I chęć zemsty, która była nieodparta, choć niekoniecznie słodka”
,,Jednak ja zostawię Cię tutaj z czymś prostym/Że ludzkie gusta różne i to nie jest tak dziwnym”
,,Jak mają wyjść i rzec rodzina to kat?/Jeśli w iluzji rodzinę kochać muszą?”
Po szybkim przetrząśnięciu szafek znalazłam zapalniczkę, którą spaliłam każdą jedną rzecz, jaką dostałam od blondynki, z zimną satysfakcją wpatrywałam się w ogień, który zżerał nasze wspomnienia
„Fałszywe uśmiechy, nagrody za wiersz okropny/Gdy jestem smutna, wiatr komplementami owiany”
,,Życie, czas wydaje się być takim wielkim teatrem/Owianym cichą tajemnicą, przeminiętą z wiatrem”
,,Zachęty wciąż brak, lecz oszaleć tak nie chcę/Ale czasem tymi wierszami też trochę se mącę”
,, I zamiast czytać te wzruszające słowa/Te piękne rymy, że o przyrodzie mowa”
,,Są ludzie, którzy przez całe życie nie wyrzekną się ani jednej rzeczy. Także tych złych. Okropnych idei, strasznych mannipulacji. Lecz jeśli taki człowiek jest inteligentny, będzie to ukrywał[…]’’
,,W życiu jest tylko jedna prawda oczywista/Że wszyscy kiedyś w grobach spoczniemy[…]’’
,,Czuję się jakbym straciła siebie/Chociaż teraz lepiej mi się wiedzie[…]’’
W spokojnym miasteczku, tuż przed świętami umiera 14-letnia prymuska. Ciało znajduje jej najbliższa przyjaciółka, która po tym zdarzeniu zachowuje się podejrzanie.
Ponoć nie każdy zasługuje na drugą szansę… ale czy na pewno? I co jeśli ta druga szansa oznacza zmianę tożsamości i dotychczasowego życia? Co jeśli po 5 latach można ponownie wszystko stracić?
,,[…]A czy we śnie są jakieś wielkie ograniczenia?/Czy są blokady, żeby spełnić swe marzenia?[…]”
,, Mgła wspomnień jest cały czas tak mnie blisko/Pod moimi stopami, czuję ją, jest gdzieś nisko”
,,Blask mroczny, lecz intensywny mi daje/Rzeczy, przy których serce ludzi się kraje”
Wszędzie jest jakaś władza, bo bez tego nie było by ładu. A jak jest władza, to są też manipulatorzy, osoby, które wspierają i osoby faktycznie rządzące.
Violette Asthorn to 11 letnia czarownica z rodziny gryfonów. I choć wyjazd do szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie był jej marzeniem, to tam wszystko zaczyna się sypać…
Pewna nastolatka niechętnie jedzie na wieś i nie spodziewa się, że poczuje coś do poznanego tam chłopaka. Lecz jak dokładnie potoczy się ich historia?















































Chouvaine