~ Dlaczego siła fizyczna i piękno na nią nie działa? Bo jest inna. Nie zwraca uwagi na wygląd. To w niej kocham. ~
Nie każda katastrofa zaczyna się od błędu. Niektóre zaczynają się od decyzji, by zostać…
„Pięćdziesiąt dni miało wybrzmieć // wcześniej o zepsuciu tego nie zamierzałam myśleć”
Nasza historia minęła, uczucia umarły, a życie toczy się dalej. A po nas zostały tylko inicjały.
Kaptur na głowie, bo w tym świecie łatwiej być cieniem, niż tłumaczyć, dlaczego wciąż czuję za dużo.
— Sunbaeniiim! Pytam, jaki kolor lubisz. — P-pingwiny — wyjąkał z zaskoczeniem. — …Rozumiem, czarny i biały.|Czyli o dealu Namjoona i Heeyoung, w którym Yoongi przypadkiem utkwił gdzieś pomiędzy.
Lekkoduszna Magissa, pasjonująca się astrologią i prowadząca instagrama o gwiazdach, zgadza się na udawany związek ze zrzędliwym aktuariuszem. Chaos życia zmieni jednak wszystko… nawet uczucia!
Tęsknię za tymi czasami,/Bo wtedy wszystko było inne –/W jakiś dziwny, nienaturalny,/Sposób proste. Bez zbędnych gierek,/Bez sztuczności i gorzkich przeżyć.
Krążyłam krótko i bez skutku wszelkiego, byłam pewna upadku swego. Do tej pory żyć to trud ogromny, bawię się niechlubnie w literackie metafory.
„Piwonie znowu zwiędły. Ich blado różowe płatki sterczały teraz poskręcane, a łodygi zszarzałe. Ana nie pamiętała kiedy je ostatnio podlewała. Może to dlatego kolejny raz umarły. […]”
„[…] wyszła na polankę, rozglądając się. Jedyne co widziała to ciemne drzewa i księżyc, który świecił mocno, tak jakby czekał na jej rozkazy.”
Nikt nie zrozumie jak ciężka może być praca płatnego mordercy, tym bardziej nikt nie zrozumie bólu, gdy miłość Twojego życia znika na Twoich oczach, przez własne błędy.
I chyba na zawsze pozostanę tylko bezdomną wiedźmą, bo nawet moja córka nie wzbudziła we mnie tyle miłości, bym nazwała ją domem. Nikt nie był tego godny.
~I could give you life Apple of, of my eye, pick me up Flying lights, paradise In Seoul city~
Kiedy pada deszcz miasto nie udaje już niczego.
„Chciałam coś odpisać Jackowi, lecz obraz przede mną rozmazały napływające mi do oczu łzy. Telefon wyślizgnął mi się z roztrzęsionych, mokrych od potu dłoni i upadł na kołdrę”.
Szóstka dziewczyn trafia na Widmową Wyspę, gdzie Ronodin otwiera im oczy na magię. W czasie tych zdarzeń zmieniających życie dziewczyn odkrywają, że mają magiczne umiejętności.
,,Nie chcę tam iść. Boję się. Ale nie ma już wyjścia. Muszę.” Idę przez park do pizzerii mojego ojca, gdzie mają się odbyć moje urodziny.”






































