On był różą, kłującą, ale przepiękną. W znaczeniu ludu zwiastowała ona nadejście lepszego jutra. Ona była smokiem, pięknym i potężnym. Według wielu, zwiastowały one katastrofę.
Biegłem, by zostawić za sobą przeszłość. Jeden krzyk na starym moście miał być końcem wszystkiego, co toksyczne, a stał się początkiem nagłego spotkania. Czy cisza może powiedzieć więcej niż sto słów?
„Wcześniej nie miałem pewności czym jest, i nie dotykałem jej myśląc, że to kwas. Teraz nabrałem pewności, że dopóki jej nie wypiję, nie wykończy mnie, nie fizycznie. Była zwykłym atramentem(…)”
,,The crown has fallen from my head, Love, along with the colors within me, has faded. I am no longer a queen, I give the crown to you. I give it to you, now I burn in the fire…”
Świat kierowany przez AI może wydawać się idealny. Ale nim nie jest. Nie gdy nie dajesz się kontrolować.
Ty i ja – przypadkiem się nie spotkaliśmy. Jakiś cel nasze losy miały. Lecz jakie? To zagadką niemałą pozostaje.
Me myśli mijają się z sensem, gdy wątpliwości przybywa. Czy na to serce zasługuję? Czy miłość jest sprawiedliwa?
Ruun – wężowy wojownik o wielkim sercu, totalnie nierozumiejący ironii. Co z tego wyniknęło? – wieczór zupełnie inny niż zaplanował.
,,-Powinniśmy odpuścić, Muszelkowa Gwiazdo. Żadna boczna ścieżka nie prowadzi do dobrego rozwiązania.”
Przyszłość zninęła, ukryta przed niechcianym wzrokiem. To powinien być naturalny stan rzeczy, jednakże kiedy coś się miało i nagle to coś jest ci odbierane, to chcesz to odzyskać.
Tak beztroska. Tak żywa. Jakby w jej świecie nie było pękających luster ani szeptów w murach.
,,Była niezniszczalna. A czy cokolwiek może zniszczyć coś niezniszczalnego? Wydawało się, że nie. Lecz wtedy przyszła wojna…”
























