„[…] wyszła na polankę, rozglądając się. Jedyne co widziała to ciemne drzewa i księżyc, który świecił mocno, tak jakby czekał na jej rozkazy.”
„[…] wyszła na polankę, rozglądając się. Jedyne co widziała to ciemne drzewa i księżyc, który świecił mocno, tak jakby czekał na jej rozkazy.”
»Żaden wiatr nie jest pomyślny temu kto nie wie, do którego portu płynie«
»Wyrok „gwarantujący” śmierć, pięć nastolatków z zupełnie różnych rodzin i wielki las. No i potwór. Przecież Cervus jest niewinna! A przynajmniej tak jej się wydaje«
Nikt nie wie, czemu w nich tyle nienawiści, czy to los tak je dzieli, czy echo przeszłości?
❝ — Pozwólcie mi wypełnić moje ostatnie życzenie — Rzekła, nie próbując ukryć żalu w głosie. — Proszę, dajcie mi nazwać własną córkę. Niech nazywa się… Strażniczką Koszmarów.❞