„Sprawdziłem godzinę, była trzecia nad ranem. Odkąd matka nas zostawiła dla młodszego i bogatszego, ojciec zaczął wracać później do domu.”
Rozpamiętuję to spojrzenie, kiedy byliśmy najbliżej siebie I nie pamiętam, jaki miałeś kolor oczu.
Jeden błąd. Jedna chwila. I blizna, która nie zniknie już nigdy…
„Rozmyślam o każdym słowie, które krąży w mojej głowie. Niektóre z tych wspomnień to wydarzenia, o których każdy zapomniał, ale mój mózg i tak je wspomniał”
Dowódca Moon to postrach Lunbergii. W świecie dzielącym się na łowców, kapłanów i zaklinaczy, jej natura pozostaje zagadką. Gdy kraj staje na skraju wojny, musi działać, nie zawsze zgodnie z koroną.
Chłopak zakochany w niepozornej dziewczynie. W dziewczynie która miała nigdy nie odejść.
– Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi! Nie zrobiłb… – … –Zamknij się! Nie jesteśmy już przyjaciółmi! –
Byli sobie najbliżsi od zawsze. Wystarczyło jedno uczucie, które nie powinno się pojawić… i wszystko zaczęło się zmieniać. Historia o cichych wyborach i niespełnionej miłości.
W filiżance drzemie smoła, gęsta i gorąca, nie to co nijaki trunek, gardło trujący, wciąż niewystarczający. Budzi zmysły dymnym aromatem, gdy poranek jeszcze śpi.
Opowiadanie o chłopaku, który jest zbyt nudny dla innych. O kimś kto myśli, że jest go wszędzie za dużo.
Poznali się tak dawno temu, jeszcze, gdy oboje byli dziećmi. Teraz są już dorośli, a On od dawna o Niej nie pamięta. Szkoda tylko, że Ona nie potrafi wyrzucić Go z pamięci.
Gdy znów mnie spotka ta biała droga, Co lśni jak gwiazdy, jasna i złoga, Nie zawracając, wpadnę w Utopię, Gdzie własny grób swym skarbem wykopie.
Mroczny władca potrzebuje wybranki serca, która zdejmie z niego klątwę. Jakie jest prawdopodobieństwo, że okaże się nią prosta i biedna acz piękna główna bohaterka?
Violet Brawn ucieka do Korei przed przeszłością, ale szybko wpada w konflikty z otoczeniem. Największym problemem okazuje się Woo-jin, którego szczerze nie znosi.
W wazonie znów gnije ta biała lilija, blask dnia w cieniu powoli się zmywa. To, co żyło, w mroku się teraz wije, bo ogień pochłania tylko lilije.


























