„Piwonie znowu zwiędły. Ich blado różowe płatki sterczały teraz poskręcane, a łodygi zszarzałe. Ana nie pamiętała kiedy je ostatnio podlewała. Może to dlatego kolejny raz umarły. […]”

❝Tego dnia niebo spadło na mnie. Odłamki chmur potoczyły się, rozprysły i poraniły me ręce i nogi.❞
Szepczą swoje niezliczone historie, każdemu kto otworzy uszy dostatecznie szeroko, by je usłyszeć.













charloethecat