Zwykły spacer po Paryżu skończył się dla dwójki nieznajomych głębszym uczuciem. Los chciał jednak tak, że teraz jedno z nich musi szukać drugiego, aby się ze sobą ponownie zobaczyć.
Zwykły spacer po Paryżu skończył się dla dwójki nieznajomych głębszym uczuciem. Los chciał jednak tak, że teraz jedno z nich musi szukać drugiego, aby się ze sobą ponownie zobaczyć.
Syriusz Black wiedział, że dla wielu dziewcząt był marzeniem, jednak nie sądził, że kiedykolwiek, ktokolwiek zachoruje na obsesję z jego powodu.
— Przeprowadzisz mnie przez piekło? — spytała, patrząc mu w oczy. — Będę Twoim prywatnym diabłem, skarbie — wyszeptał i złączył ich usta.
„Amor” • „Miłość” • Czy to aż tak ważne? Po co nam to? Teraz mnie już nie ma. A to wszystko Twoja wina!
,,Po prostu nie lubię tego chłopaka. A może bardzo go lubię? Dla mnie to nie ma różnicy, ale już na samą myśl, że Harry zastąpi mnie w najbliższym meczu ze Ślizgonami wszystko się we mnie skręca.”
„— Jestem opancerzonym, ale moje serce nie jest utwardzone. Potrafię kochać Youko […]”
Blisko, daleko, gdziekolwiek jesteś, w moim sercu będziesz zawsze, a moje serce będzie trwać i czekać.
— Pozwolisz? — spytał Harry. Odpowiedziała milczeniem, które najwyraźniej uznał za potwierdzenie. Podszedł do niej, pochylił się i delikatnie cmoknął różowe usta.
” — Przez te wszystkie lata dawałem z siebie wszystko w nadziei, że w końcu nadejdzie ten dzień… dzień, w którym wreszcie wszystko nabierze sensu.”
Finn i Jake jak zawsze nie próżnowali i zajmowali się sprawami najwyższej wagi. Ratowali świat i królewny. Tym jednak razem przyszło im ratować kogoś niezwykłego.
Życie Wilkołaka nie należy do najłatwiejszych, a strach przed odrzuceniem wcale nie pomaga, jednak gdy mamy osobę, która jest dla nas oparciem, życie automatycznie nabiera jaśniejszych barw.
„— Nie zamykaj oczu! Patrz na mnie Char, nie odpływaj — rozpaczliwe krzyki nic już tu nie dały. Kobieta zamknęła swoje oczy na zawsze, odeszła. Wtedy po raz pierwszy poczuł posmak goryczy”.
Kto by pomyślał, że zderzenie się ze stertą bagaży na lotnisku, rozpocznie najpiękniejszą, ale i najboleśniejszą historię mojego życia.
Przeszłość skrywa wiele sekretów. Sporo jest zapomnianych, lecz niektóre nadal żyją i mimo że nie powinny, wyjdą na jaw.
nie zważając na to, co było kiedyś chłopcze, między nami nie ma już niczego. nie zważając na moje starania chłopczyku, i tak zawsze coś zawalisz.
”Żyli razem… Zginęli razem… a ich dusze żyją dalej… razem. W innym, zupełnie nowym świecie, ale razem. I już nikt ich nie rozdzieli.”
Upiłem się Tobą, jesteś moim wyjątkowym rodzajem whiskey, słodkością słodszą od słodyczy.
Krzyczę na cały mój dom Twoje imię, szukając Cię w nim, jakbyś tam się znajdował. Wiem dobrze, że nie usłyszysz mojego wołania, ale muszę zapytać „Słyszysz mnie?”.
– Zwykle nie sypiam z kimś, kto nosi rozmiar miseczki C, nie bawię się w półśrodki. – śmieję się, spoglądając niedyskretnie na jej biust.
„Nie płacz — Powiedział czule Cedric. — Księżniczki nie płaczą — nastała chwila przerwy — a Ty jesteś moją księżniczką, Jane — wyszeptał jej do ucha.”
„Dopiero teraz zrozumiałam jak istotną rolę dotyk pełni w życiu. Zwykle to on załatwia to czego nie jesteśmy w stanie opisać słowami”
Regulus wciąż pozostawał dla mnie zagadką, ale już nie próbowałam jej rozwiązać. Wiedziałam iż w końcu elementy same ułożą się w całość.
,,- Aha – skinęła głową, odgarniając ciemne kosmyki z twarzy. Zwróciła twarz w jej stronę, a na usta wpłynął jej łobuzerski uśmiech. – Mam w planach pocałować Wyrocznię Delficką.”
Ja wciąż myślę o Tobie. Kiedy palę cienkie papierosy i siedzę z koleżankami. Gdy gadają o nieudanych pierwszych razach. A ja wciąż powracam pamięcią do naszego.
Niewiele mniej niż rok temu biegaliśmy, śmialiśmy się i wygłupialiśmy razem. Jednak czas nieubłaganie leci, zabiera ludzi z powierzchni ziemi… A Ciebie zabrał zbyt szybko.
Miłość nie zwycięża wszystkiego. I ktokolwiek myśli inaczej jest albo głupcem, albo kłamcą.
Facet, którego mijałeś dzisiaj na chodniku w drodze do szkoły może być Zeusem, ten facet znad morza, którego widziałeś w wakacje, to być może Posejdon. Tak, bogowie istnieją, a ja jestem córką Aresa.
„Jeszcze nigdy nie tęskniła tak za Hogwartem. Na myśl o powrocie mimowolnie się uśmiechała, a wszystkie miłe wspomnienia zaczynały przewijać się w jej głowie jak na filmie.”
~”Pokazał mi coś, czego nie byłem w stanie dostrzec przez całe swoje życie. Tylko inni ludzie potrafią załatać dziurę w naszych sercach…”~