W tamtym momencie wolałem nie wiedzieć. Teraz jednak w samotności zastanawiam się… Czy było warto?
W tamtym momencie wolałem nie wiedzieć. Teraz jednak w samotności zastanawiam się… Czy było warto?
Będę siedzieć i patrzeć na Twoje czyny. Ale to nic, bo kocham sposób, w jaki mnie ranisz.
─ Ewentualnie najpiękniejsza blondyneczka na świecie. ─ Strzeliłam sobie mentalnie otwartą dłonią w czoło. To przecież jasne, że Aurora musi coś odwalić pierwszego dnia.
Wpadłam w patologiczną miłość, ale Ty, będąc dla mnie wszystkim, mówisz, że jestem dla Ciebie nikim.
O tej tajemnicy wiedzieliśmy tylko my. Wiedziałam, że stąpam po cienkim lodzie, jednak nie umiałam bez tego żyć.
Tajemnicza Reyn – nowa członkini drużyny chowa swoje oczy pod maską i broni miasta u boku Młodych Tytanów, chcąc tym samym odpokutować za grzechy przeszłości, które nieustannie ją ściga.
Więc zagramy w pewną grę, okey? Wszystkie chwyty dozwolone, jednak zasada jest jedna. Kto pierwszy się zakocha – odpada…
Dym unoszący się w powietrzu po Twoim ostatnim papierosie jest jak dusza, która jeszcze nie zniknęła.
Jesteś mordercą. Powinnaś dostać dożywocie, bo ja do końca życia się nie pozbieram.
Jesteśmy sztuką, kochanie.- Co mam przez to rozumieć? Zdradź mi swoją tajemnice. Chętnie posłucham. Czemu jesteś taki nie czuły? Czemu jesteś niedostępny? Czemu jesteś takim cholernym dupkiem?
Z pozoru przypadkowe spotkani, które wydaj się początkiem wspaniałego romansu. Niespodziewanie przemienia się w najgorszy koszmar w moim życiu.
Listy nas zdradzają. Może być na nich nasza łza, ślad po herbacie, zapach naszych dłoni.
A jeśli jutro obudzisz się, a mnie już nie będzie, to wysłuchaj moich ostatnich słów, bo w końcu jestem w miejscu, o którym marzyłem.
Dziwne słowa, dziwne gesty, dziwne myśli. Ludzie mają różne twarze, a tylko niektóre pokazują innym.
„You left me, changing my life into nonsense and emptiness. That’s why I died.”
Przepraszam za to, że nie byłem osobą, której tak naprawdę potrzebowałaś. Kolejny raz byłem niewystarczająco dobry.
Przez sto osiemdziesiąt dwa dni, dostawałam od ciebie jedną różę z liścikiem. Przez pół roku zastanawiałam się kim jesteś. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, jak blisko ciebie byłam, a nie zauważałam.
Jestem niewolnikiem twoich gier. Jestem łasy na ból. Chcę tylko Cię przykuć. Chcę tylko Cię związać.
„Pozostało mi już tylko odłożyć karabin i czekać, aż pochłonie mnie ciemność. Bo mnie pochłonie. Cokolwiek mnie czeka po drugiej stronie, to ty jesteś moim szatanem.”
Serce nie wybiera osoby, ani czasu na miłość. Nie możemy przewidzieć jak skończy się dany związek. Jednak nie można kochać nie wiedząc czym jest cierpienie. Bo miłość potrafi boleć bardziej niż myślisz.
Nie wiem jakiego koloru miałeś oczy, lecz pamiętam wasz namiętny taniec, który skruszył moje serce.