A lawenda pamięta to, co ja zapomnieć chcę, przechowuje twoje imię, gdy gubię je we śnie.
A lawenda pamięta to, co ja zapomnieć chcę, przechowuje twoje imię, gdy gubię je we śnie.
Spaliłeś nas, nie ogniem złości, ale brakiem walki. Nie zdradą, lecz tym, że pozwoliłeś mi odejść bez słowa.
„A teraz za nim tęsknię. Poszłam w stronę inną niż on i z każdym dniem kocham go coraz bardziej.“
„Niedługo podjedzie pociąg. Wsiądę w niego, żeby oddać się nowemu życiu, nowym nadzieją, a przede wszystkim nowej miłości. Dlatego pozostało mi już tylko o tobie zapomnieć.”
Przestanę Cię kochać tylko i wyłącznie wtedy, gdy wydam swoje ostatnie tchnienie, lecz i tak na zawsze zostaniesz w mojej pamięci, kochanie.
Stanowcza, blondwłosa krukonka – tak można w skrócie opisać Beth Occtavery – Maccart, kobietę, która przeżyła i nie poddała się.
Jedna chwila zmieniła bardzo wiele w życiu dziesiątki osób. Od teraz próbują oszukać swoje przeznaczenia i walczyć z osobami, które je stworzyły. Chcą w końcu być wolni i odpłacić się Stwórcom.
Powietrze drży Twoim imieniem, wypowiedzianym za późno, a moje dłonie nadal szukają Twojej dłoni, której nie zdążyłem złapać.
„Żałuję, że zniszczyłem Twoje życie, po tym jak swoje skończyłem. Gdybym mógł, byłbym pustką… Dlatego Twoje nowe życie, to dar ode mnie… Nic już nie będzie takie samo, ale wiedz, że żałuję…”
Bo nie każdy traktuje przyjaciela jako tylko przyjaciela, a śmierć takiej osoby może być śmiercią serca, które tak kochało…
Wierzyłam do końca. Nie poddawałam się. A Ty byłaś przy mnie cały czas. Teraz zrozumiałam. Jeśli chcę — mogę. Nic się nie zmieniło. Kocham Cię, i będę już na zawsze…
Nie wiem jakiego koloru miałeś oczy, lecz pamiętam wasz namiętny taniec, który skruszył moje serce.