Zatańczyłam z ogniem, bo tylko on potrafił mnie ogrzać. Dotknęłam płomienia, by sprawdzić, czy boli.
„Mieliście być tymi, którzy mnie wspierają // staliście się tymi, co nadzieję mi odbierają.”
Usta moje milczą, nie znam twarzy twojej, a podłoga mi ostoją, trumna od rąk twoich mi pokojem.
„Pomocy szukałam, dołki wykopane przez ciebie wciąż napotykałam. Niegdyś fałszywe wsparcie w tobie widziałam, teraz tylko rany dostrzegałam”
Jeśli miałabym komukolwiek wytłumaczyć, jak działa życie, opowiedziałabym mu, o tych wszystkich kroplach, które tak jak my, rodzą się, żyją i umierają.
„Bo wiesz, miłość nie umiera. ona tylko zmienia kolor żaru. teraz pali mnie cisza, lecz w tym bólu — wciąż jest ciepło. twoje ciepło.”
Piszę do ciebie, nie żeby wrócić, tylko żebyś wiedział, że wciąż świecę. Bo byłam twoim diamentem. I wiesz co? Diamenty są wieczne.
„nie dane mi się było cieszyć Tobą, miły! na chwilę, przez moment moje pochwyciły Twoje dłonie: z pragnieniem nędznym, ażeby nigdy rozstawać się nie było potrzeby…”
Poetycka wędrówka przez lęk, wysiłek i zachwyt — od ciężaru pierwszych kroków po moment, w którym piękno przestaje być celem, a staje się sposobem istnienia.
A ludzie wciąż toną w grzechu i toną w miłości, gdy czas nieubłaganie gna ku przyszłości. Skoro życie jest jedno, niech z niego korzystają, niech dumnie idą przed siebie i szczerze kochają.
„Uśmiechem wyćwiczonym doskonale prawdę zawsze ukrywałam, maskę noszę, bo słabości nigdy nikomu nie okazywałam. Szczęście dostrzegać próbuję. Lecz jego ulotnienie wciąż tylko czuję…”
„Nikt mnie nie oszczędzał, dorosłym dzieckiem się stałam. Strat, bólu i cierpienia co jak sztylet w moje serce się wbijały dosięgnąć musiałam.”
„I saw strawberry fields in the reflection of your eyes” (miniaturka od @Lunterka_Demon.)
To dotyk nieskończoności na skraju serc i święta, które rozkwita w nas skromnym płomieniem.
A jeśli kiedyś zapyta mnie, kim może być, powiem jej: „Kimkolwiek zechcesz, bo już teraz jesteś aniołem.”
Spadają z nieba na rzecz innych, bo nie widzą własnego światła, tak właśnie robią nasi smutni piękni aniołowie.