Piszę do ciebie, nie żeby wrócić, tylko żebyś wiedział, że wciąż świecę. Bo byłam twoim diamentem. I wiesz co? Diamenty są wieczne.
Piszę do ciebie, nie żeby wrócić, tylko żebyś wiedział, że wciąż świecę. Bo byłam twoim diamentem. I wiesz co? Diamenty są wieczne.
Mówili zaufaj procesowi. Tyle, że to już za długo trwa, za długo czekam na spokój, który nie przychodzi. Czuję, że czasu mam coraz mniej. Boję się, że tym razem to się uda.
Historia Madeleine, dziewczyny o wielkim sercu. Siostrze… No właśnie, kogo?
„Nie siedź w miejscu, ale zdobywaj szczyty i żyj, jak żyłeś kiedyś… tylko beze mnie.”
„Będę tym, który będzie cię kochał, nawet wtedy kiedy to wszystko będzie płonęło…” – szepnął jej do ucha…”
Miłość między czarnoksiężnikiem a rycerzem od początku była skazana na straty. Gdy jednak starcie jest nieuniknione, a lojalność postawiona na włosku… Młody rycerz staje przed okrutnym wyborem…
Kiedyś była dla niego najważniejsza. Teraz oboje darzą się jedynie nienawiścią. Chociaż… może to tylko kłamstwa?
„Może kiedyś przeczytasz te słowa. Może już nigdy. Ale musiałam je w końcu wypowiedzieć, nawet jeśli tylko w ciszy własnych myśli.”
Czasem wracam do tego sierpniowego wieczoru, mam wrażenie, że pierwszy raz w życiu doznałam ciszy i pogodności ducha. Zburzyłam jego spokój na rzecz mojego. To tak jakbym mu go bezwstydnie ukradła.
,,Milczenie. Duszności. Bicie serca. Żyły. Zęby. Kolejne uderzenie serca. Kolejny oddech. Serce. Wdech. Serce. Wydech. Niech to się skończy. Błagam.”
Ponoć nie każdy zasługuje na drugą szansę… ale czy na pewno? I co jeśli ta druga szansa oznacza zmianę tożsamości i dotychczasowego życia? Co jeśli po 5 latach można ponownie wszystko stracić?
– Evelyn – szepnął me imię, składając na mych ustach pocałunki będące niczym róża, piękne ale zadające swymi kolcami ból. Ból, który postanowiłam zakończyć jeszcze tej samej nocy…
„Odpowiadały mu tylko kosogłosy, żałobna karykatura echa.”
— Jak powiedzieć komuś, że się go kocha?— — Nie wiem Granger, chyba mam ten sam problem, ale chyba po prostu trzeba powiedzieć kocham Cię —
do wszystkich, których kiedykolwiek przekląłem. wersja, której nie boję się pokazać.
[…] „W szkole nigdy nie miałam przyjaciół, wszyscy uważali mnie za cichą i dziwną. Nie miałam ich, aż do pewnego momentu, w którym wszystko się zmieniło…” […]
” – Nie Draco… Nie jestem twoim wrogiem. Nigdy nim nie byłam – powiedziałam, a z każdym mrugnięciem powstrzymywałam napływające łzy.”
Tadita Fernandez to podróżująca nastoletnia dziewczyna. Gdy trafia do nowej polskiej szkoły nie jest jej łatwo – kto odmieni jej los i czy to na pewno dobra decyzja?
Seria wierszy o drodze do siebie, o zagubieniu, tęsknocie, bólu, ale też o odzyskiwaniu głosu i odnajdywaniu własnej tożsamości. Historia ciszy, walki i powrotu do światła.
Tam, gdzie miało być moje imię, rozkwitła jej obecność. I ja zostaję cieniem, który patrzy i pali się od środka, który kocha, nienawidzi i nie może odejść.
Nigdy nie miałam odwagi sięgnąć po tamto pudełko, to, które kurzyło się na dnie szafy, pełne przeszłości, której nie chciałam dotykać.
Dwa zupełnie inne życia, światy, imiona i dwie dusze. Dwie dusze połączone tą niezniszczalną więzią towarzyszącą im w każdym możliwym życiu.
Gryfonka i ślizgon. Jeden eliksir. Gdy profesor wymyśla karę dla Elary, dziewczyna nie powiedziałaby, że niesamowita więź, która ich połączy całkowicie odmieni jej życie.
„One by one we will call for a ceasefire, one by one we will fight for a better end, one by one we could rewrite the headlines… Standing side by side.”
Ideał nie zawsze jest taki idealny. Olivia Collins, wzorowa uczennica prywatnego liceum i osoba, która ledwo łączy koniec z końcem. Czy znajdzie się ktoś, kto pomoże jej odnaleźć siebie? 13+
W spokojnym miasteczku, tuż przed świętami umiera 14-letnia prymuska. Ciało znajduje jej najbliższa przyjaciółka, która po tym zdarzeniu zachowuje się podejrzanie.
Oto historia Avandorii – krainy piękna i niebezpieczeństw, gdzie echa przeszłości rezonują z obietnicą niepisanej przyszłości, bo nadzieja tli się niczym płomień w ciemności, nie dający się…
Olivia Nott, ślizgonka o złamanej duszy od tygodni marzy o śmierci i miłości na raz. Kiedy jej serce pęka, uświadamia sobie, że miłością nie jest ten, o którym zawsze marzyła, a ktoś zupełnie inny…
„Po tych słowach zaszlochała raz jeszcze, teraz już kuląc się na grobie ozdobionym niebieskimi różami.”
Siedziała na zimnej ławce w parku, otulona wątłym światłem latarni. Jej wzrok błądził po pustych alejkach, ale myśli wciąż wracały do niego.