„Klan Gwiazdy nas opuszcza?” „Co się dzieje?” „Co złego zrobiliśmy?” „Wybacz nam Klanie Gwiazdy!”
„Klan Gwiazdy nas opuszcza?” „Co się dzieje?” „Co złego zrobiliśmy?” „Wybacz nam Klanie Gwiazdy!”
Ten księżyc… on, przepowiada przyszłość tego klanu—szepnęła—ale nie obronimy go, jeśli nie będziemy wierzyć…
„Dobiega północ, A blask księżyca wpada przez okno, Oświetla moją koszulkę. Nie tańczę już sama. Tańczę z księżycem i gwiazdami.”
„Czasem tak sobie myślę, czy nie byłoby łatwiej, gdybym zniknął. Jednego dnia. Tak nagle. Tak niespodziewanie. Pochłonąłby mnie mrok.”
,,Księżyc odbijał się w sadzawce, gdy się nad nią pochyliła. — Wybacz siostro — wyszeptała, a jej słowa rozpłynęły się wśród skał.”
„— Moralność jest rzeczą nazbyt ludzką dla nas, istot nocy. — powiedział zaraz przed tym, zanim ukazał parę lśniących jak katowski oręż kłów.”
„Księżyc tej nocy był wyjątkowo krwisty. Zalewając ulice miast swoim rubinowym światłem, budził w przechodniach olbrzymią grozę.”
„(…) jakiemuś idiocie zachciało się spacerku do miejsca o nazwie prędzejzamarzniesznaśmierćniżcipowiem.”
Podróże po kosmosie bywają piękne. Szczególnie, gdy zwiedzam niebo razem z Tobą. Zostaniesz moim księżycem?
Pełnia – czas, w którym w lesie panoszą się najróżniejsze stwory, występujące tylko w bajkach dla niesfornych dzieci, żeby je nastraszyć. Tylko, że to nie bajeczki, to czysta prawda.
Miał wiele dodatkowych łap, wszystkie wyciągnięte w moją stronę. […] Złapał mnie. Czułam, jak moje ciało wiotczeje, a przed oczami zobaczyłam ciemność…
Ja marzę o gwiazdach, a ty boisz się oderwać od ziemi i może właśnie dlatego nigdy nie spotkamy się w pół drogi.
„Zapadł Zmierzch, a na niebie pojawił się Krwawy Księżyc. Nadszedł Czas Zdrajców. Jezioro spłynie czerwienią, a ziemia zostanie splamiona Krwią”
Ale Ty jesteś moim Księżycem, Nawet w górach tych dalekich będę Cię kochała, Na zdjęciach będę widzieć Żyrardowa kamienicy, I że Cię spotkam kiedyś koło nich, nadzieję miała!…
I siedzi tu na skraju klifa, i patrzy w niebo. Przecież ona jako wilk samotna, jako wiatr wolna i jak Księżyc o północy piękna jest.
Do zaoferowania mam tylko chłód, a ona mówi do mnie słońce. Choć sama jest słońcem.
Życie Wilkołaka nie należy do najłatwiejszych, a strach przed odrzuceniem wcale nie pomaga, jednak gdy mamy osobę, która jest dla nas oparciem, życie automatycznie nabiera jaśniejszych barw.
Bo w świetle księżyca – wszystko wygląda inaczej.
wzbiera się we mnie odwaga, a ja mam ochotę wykrzyczeć ci wszystko, co siedzi we mnie od tych kilkunastu lat; chcę pokazać ci wreszcie melodię mojej duszy, która w zasadzie jest tylko niemym krzykiem
Niczym Ikar unieść się ku Słońcu, którego nie widać na czarnym niebie nocy. Słuchać wskazówek szeptanych przez Wiatr. Pierwszy i ostatni raz wżyciu poczuć się wyzwolonym.
Podobno, „gdy jest się samotnym, kocha się zachody słońca”. Ale czyżby oznaczało to, że nawet obumarłe z tęsknoty serca zapominają o samotnym księżycu?