Mroczny władca potrzebuje wybranki serca, która zdejmie z niego klątwę. Jakie jest prawdopodobieństwo, że okaże się nią prosta i biedna acz piękna główna bohaterka?
Mroczny władca potrzebuje wybranki serca, która zdejmie z niego klątwę. Jakie jest prawdopodobieństwo, że okaże się nią prosta i biedna acz piękna główna bohaterka?
|»Księżyc bez skazy, Wicher targający futro i Zemsta skraplająca się zatopią was w Morzu Krwi«|
Zdjęcia są z Pinteresta. Przepraszam za błędy w ort. i interp. (piszcie jak są). Postanowiłam, że będę poza podpisem, który wsm mało widać dopisywać „made by @sour_star”.
„Nie pamiętam dnia ataku, mojej rodziny, niczego. Pierwsze pięć lat mojego życia jest jedną, wielką tajemnicą. Jedyne, co pozostało mi po tamtym okresie to skrzydła ćmy”.
Sirena trafia do elitarnej szkoły średniej w Paryżu, w której poznaję wrednego i aroganckiego Xaviera. Gdy oboje zdali sobie sprawę, że lepiej aby nie wchodzili sobie w drogę, ponownie się spotykają.
Uczę się mówić o bólu, nazywać rzeczy po imieniu. Nie po to, by ktoś mnie ocenił, nie po to, by ktoś mnie naprawił – ale po to, bym w końcu usłyszała siebie.
Bo nawet gdybym chciała przestać, to zawsze będę myśleć o tych niebieskich oczach.
„Zaopiekuję się twoim synem, Lily – wykrztusił mężczyzna. – Będzie najbardziej kochanym dzieckiem w całej Anglii, przysięgam ci”.
Pamiętaj, to wszystko tylko fikcja, wytwór sztucznej inteligencji. Nie daj się wciągnąć zbyt daleko, jeśli tak się stanie, nie będziesz w stanie wrócić.
historia o tym, że pewna dziewczyna miała marzenie, chciała je spełnić, ale jej plany pokrzyżował nieproszony gość. nie, nie był to chłopak. była to choroba, śmiertelna, wyniszczająca wszystko.
Leżeli obok siebie, dach chłodny pod nimi, a światło zachodzącego słońca ogrzewało twarze i ramiona złotym blaskiem…
Asteria has lived with her reputation for far too long, knowing that gossip is easier to believe than the truth. When boredom leads her to the Greenhouse, she meets a shy Gryffindor boy.
Dla Niego była najważniejsza, ale Ona myślała tylko o tym, co chciała. Planowała. Marzyła. W świecie, gdzie słowa „kocham Cię” znaczą wiele, „kocham siebie” znaczy jeszcze więcej.
Jak głęboko trzeba spaść, żeby odnaleźć siebie? Kiedy myślisz, że jesteś na dnie, spodziewasz się pustki. Końca. Tymczasem czeka tam na Ciebie coś całkiem innego.
,,The crown has fallen from my head, Love, along with the colors within me, has faded. I am no longer a queen, I give the crown to you. I give it to you, now I burn in the fire…”
Tak beztroska. Tak żywa. Jakby w jej świecie nie było pękających luster ani szeptów w murach.
,,Była niezniszczalna. A czy cokolwiek może zniszczyć coś niezniszczalnego? Wydawało się, że nie. Lecz wtedy przyszła wojna…”
„[…] Latarka jeszcze działała, świecąc słabym, ciepłym, pomarańczowym promieniem. Za dzieciaka zawsze używałem tej latarki, by patrzeć na fotografię w środku pojemnika.”
Pewna dziewczynka ma swojego brata, który zawsze miał problemy psychiczne. Po dołączeniu do szkoły wydawał się normalny, jednak zaczął robić dziwne rzeczy.
„W jednej chwili zgasły wszystkie świece. To był moment, ułamek sekundy, który spowodował przeszywający dreszcz na plecach czarodzieja. Żywiłem zasilającym miał być ogień…”
Nie jestem duchem w tym pokoju. Nie rozpuszczam się w powietrzu, nie znikam, gdy robi się niewygodnie.
[…] Czułem, jakby patrzył w moją duszę, wiedział co czuję i co myślę. „Ten koszmar powinien się skończyć, gdy w nim umrę” uspokajałem się […]
Może i nie była szczęśliwa, ale teraz tak. Ma wszystko, co chce. Ona go potrzebowała, ale teraz już nie. Teraz już nie jest tą leniwą dziewczyną.
Byłam oryginałem, dopóki nie pojawiłaś się ty. Zaczęłaś mnie kopiować. Kawałek po kawałku, a ja bardzo nie toleruję kopii.
— Sunbaeniiim! Pytam, jaki kolor lubisz. — P-pingwiny — wyjąkał z zaskoczeniem. — …Rozumiem, czarny i biały.|Czyli o dealu Namjoona i Heeyoung, w którym Yoongi przypadkiem utkwił gdzieś pomiędzy.
Idę przez śnieg, wytrwale brnę przed siebie, mijając setki istnień… Płoty, drzewa, czuję bycie chodnika…
„Uśmiechem wyćwiczonym doskonale prawdę zawsze ukrywałam, maskę noszę, bo słabości nigdy nikomu nie okazywałam. Szczęście dostrzegać próbuję. Lecz jego ulotnienie wciąż tylko czuję…”