Moje dłonie były poranione od pracy, ale wciąż pisałem teksty, bo wierzyłem, że muzyka jest moim jedynym ratunkiem.
Moje dłonie były poranione od pracy, ale wciąż pisałem teksty, bo wierzyłem, że muzyka jest moim jedynym ratunkiem.
,,Jeśli każdy dzień jest wiecznością, nie mam wątpliwości, iż chcę spędzać ją z Tobą”
W chaosie gwiazd odnajduję siebie, bo szaleństwo to mój kompas w nieskończoności.
Bohaterka dzieli się z nami swoimi rozważaniami o życiu i śmierci. Co się tak naprawdę dzieje po śmierci? Jak stworzyć dobre, czyste życie?
Główna bohaterka spotyka trójkę tajemniczych dzieci. Spędza z nimi dzień, świetnie się bawi i dowiaduje się, że są głęboko wierzące. Co według takich ludzi jest najważniejsze w życiu?
„Żałuję, że zniszczyłem Twoje życie, po tym jak swoje skończyłem. Gdybym mógł, byłbym pustką… Dlatego Twoje nowe życie, to dar ode mnie… Nic już nie będzie takie samo, ale wiedz, że żałuję…”
Jedna rzecz powoduje kolejną, zamknięte koło trwa ciągle przyspieszając, perpetuum mobile powstało.
Życie to droga pełna wyborów, porażek i zwycięstw, ale co zrobić, jeśli wszystko skomplikuje jeden z wyborów…
Kochanemu życiu, w dniu wielkich nadziei. Podpisał romantyk, nieliczni zrozumieli.
Obyś nigdy nie bał się ciemności, nie poddał beznadziejności, dał ujście swojej światłości.
,,You’re stuck in my head and I can’t get you out of it If I could do it all again. I know I’d go back to you”
Bardzo dziękuję ci, mój drogi przyjacielu. Proszę, pragnij przy mnie zostać, wybawicielu.
Biegnij w stronę swoich marzeń z miłością w sercu – nie dla innych, ale dla siebie.
Ja marzę o gwiazdach, a ty boisz się oderwać od ziemi i może właśnie dlatego nigdy nie spotkamy się w pół drogi.
Człowiek umiera dwa razy: raz, gdy przestaje bić jego serce, i drugi raz, gdy traci swoją pasję.
Rozcięte wargi, przekrwione oczy, spanie w parku, bicie się mierzone miarą na wyżycie się…
Najlepiej jak nie masz swojego zdania I jak nie masz wyróżniającego się ubrania
W miasteczku Maplewood, samotny domek na drzewie i dawny chłopak Ryan pomagają jej uwolnić się od toksycznego małżeństwa, odnajdując nową nadzieję i siłę.
A teraz zaklinam cię, żebyś mnie nie opuszczał. Jakim śmiesznym prawem mi to robisz? Czemu mnie zostawiasz?
„Dmitrij biegł z zawrotną prędkością przez zgliszcza budynków. Wszystko zawalone, rozgrabione, zniszczone, niemal zrównane z ziemią – jak on sam. Jak jego osoba i jego życie. […]”
I kiedy Śmierć przygładzi nasze włosy, nie będziemy mieli sobie nic do zarzucenia.
Ludzie już tak mają, że czasem się zmieniają. Z przyjaciół bliskich i dobrych potrafią się zmienić w całkiem obcych.