Wiosna nadchodzi Pięknem kwiatów uwodzi A we mnie tak pusto Lęk mnie budzi przed szóstą
To trudne, ale możliwe. Możemy stracić nadzieję, ale odnajdźmy ją później, bo będzie nam potrzebna.
Obawiam się, że upada Pani. Nie mówię tego by Pani dogryźć, czy zatruć chwilę triumfu. Ostrzegam tylko na wypadek, jeśli Pani tego nie widzi.
chcę się wreszcie wzbić w górę, ponad chmury i polecieć niczym motyl.
Czasem słyszę w sobie płacz dziecka głośny Zostawionego w środku wielkich spraw
Świat nie jest biało czarny. Świat to odcienie szarości, które dla każdego wyglądają inaczej.
– Ja… Pozwólcie mi odejść w pokoju… – Wyskamlała Jaskółcza Łapa. Potem Hiacyntowy Blask słyszała rozdzieranie skóry Jaskółczej Łapy. W końcu już nic nie dosłyszała i znalazła się w Klanie Gwiazdy.
Czy to możliwe, że śmierć matki nie oznaczała końca, lecz… nowy początek? Czy naprawdę będę mogła żyć normalnie?
Poznałam chłopca, który miał piękne oczy. I miały one najróżniejsze kolory w zależności od jego humoru i sytuacji, ale najczęściej były one zalane łzami.
„— Ty (…) zrobiłaś?! Doprowadziłaś do upadku tego imperium ty (…)
Powietrze wypełnione wonią wanilii po raz ostatni wypełniło me nozdrza…
Czułam się jakbym była jedną z wron. Jedną z jaskółek uciekających przed zimą. Bo zawsze przed czymś uciekałam.
„— Może to wszystko nie było jednak aż tak głupie (…) Przynajmniej poznałeś drugi powód, dlaczego chcę ci dać drugą szansę — stwierdziła, po czym złączyła ich usta w pocałunku.”
„Blada róża to tylko przedsmak tego co zrobię z tym klanem, przejmę władzę i doprowadzę każdy klan po kolei do ruiny, kocham smak krwi, najbardziej tej która wypływa z moich wrogów”
Mówiłeś, że cenisz, iż staram się widzieć w innych dobro Więc czemu ty nie widziałeś go we mnie?
„Wiem, jak to jest czuć się zniewolonym…To było tak dawno temu, a czuję się jakby by było to wczoraj. Ale co poradzić? Nic w końcu na tym świecie nie trwa wiecznie…(Nothing ever lasts forever)…”