
Gdy tylko mrok zaczął zapadać, jej złote oczy przestały dawać tyle blasku..
Voldemort poszukuje pewnej broni. Broni, która miałaby nieograniczone moce – wyjaśnił niemrawo, wwiercając się wzrokiem w swoje buty, pobrudzone już ziemią – Dopóki jej nie znajdzie, nie zaatakuje…
Draco Malfoy nie miał serca — tak przynajmniej mówili. Pojęcie miłości było mu jednak o wiele bliższe, niż może się wydawać, a to za sprawą dziewczyny z wieży — April Froster.
— Kochałem Twoje oczy, aż nie oddałaś duszy diabłu, żeby nas zdradzić. Przestałem w nie patrzeć, by nie przeżywać na nowo tego samego bólu, gdy Cię straciłem, Lacey.
To nie pobyt we Francji mnie zniszczył, zrobił to dopiero powrót do Anglii i wszystko, co wydarzyło się w jego następstwie.
Nagle, po wielu latach gnębienia, poczułem iluzję władzy. Wrogowie stali się nowymi przyjaciółmi. Wreszcie mam szansę zamienić się rolą z dręczycielem…
Podburzałeś moją pewność siebie śmiejąc się ze mnie całymi dniami, Draco Malfoyu. Ja odwróciłam bieg wydarzeń jednym prostym ruchem, zamykając Ci Twe piękne usta. Kto teraz się śmieję?
— Myślałaś, że pokocham szlamę? — uniósł brew Draco, a ja patrzyłam na niego ze łzami w oczach. — Nie myślałam tak, tylko patrzyłam, jak to robiłeś.
You’re just like me. You breathe, you speak, you dream. You’re just like me. Nothing less, nothing more.
I obiecuję, przysięgam na kwiaty i na szepty drzew oraz na wszystkie me marzenia, że nigdy nie zapomnę o twych akwamarynowych oczach…
Boże, przyśpiesz czas i niech już zapadnie zmrok, bo nie mogę się doczekać kiedy zatopimy się w różanych objęciach.
Obudziłam się na zimnej posadzce, wokół mnie panowała nieprzenikniona ciemność. Potwornie bolała mnie głowa i nic, kompletnie nic, nie pamiętałam. Kim byłam?
Szkoda, że nie umiesz, albo nie chcesz tego zrozumieć. Brakuje mi Ciebie w moim życiu, ale wybrałeś inną drogę. Mówisz, że lepszą. Ale to nieprawda.
Zdjęcia nie są zwyczajną kartką papieru, na którą ktoś przypadkiem wylał tusz. To wspomnienie, radość, nadzieja, magia. Każdy może robić zdjęcia, ale kto naprawdę potrafi z nich czytać?
Nie wiem, czy to odpowiednie co teraz zrobię, ale chcę, żebyś wiedział, że w moim sercu nadal masz szczególne miejsce.
„We’re seven personal helpers. We love, We hate, We teach, We cry, We laugh. But above all — we’re friends.”
„Ci, którzy nazwą ją Matką, są już martwi, martwi i skazani na umieranie po wieczność. Rozumiesz?” Chłopiec popatrzył na niego pełnymi fascynacji, błękitnymi oczami – „Suuuper!”.
Najpiękniejszy gest to nie wielki bukiet czerwonych róż, a jedynie polna stokrotka, choć najcudowniejsze i tak było cichutkie „kocham”.
„Wszystko zaczęło się pewnej nocy, kiedy jak zwykle wymknąłem się z domu przez okno. Nie było to nic niezwykłego, ot tylko dziesięciolatek włóczący się po mieście około północy.”
Pamiętam smak soczystych owoców i zapach letniego powietrza. Uwielbiałem jeść z tobą słodkie gruszki i brzoskwinie. Szkoda, że zamieniłeś to wszystko na betonowe miasto.
Gdzie Yoongi zamawia swoją ulubioną Caramel Macchiato, a Taehyung nie cierpi pracy w kawiarni.
Scarlett i Noah są poważnie chorzy i dopiero, gdy zaczynają się przyjaźnić, mają szanse na lepsze jutro. Chłopak zgadza się na szalone pomysły dziewczyny, tym samym uszczęśliwiając ją i samego siebie.
— Czy możesz umierać dalej ode mnie? — spytałam, siląc się na miły ton głosu. Spojrzałam na chłopaka koło mnie. Patrzył w niebo i uśmiechał się, zupełnie jakby śmierć go nie dotyczyła.
❝Jeśli zapytasz się mnie, czy te twoje szeptane kłamstwa mi przeszkadzają, odpowiem, że nie. Nie przeszkadzają, tylko i wyłącznie dlatego, że ich od dawna nie słucham❞
Panny bezimienne, zostawiają biustonosze w Twojej sypialni i hotelowych pokojach i imienna ja, której nigdy nie zauważysz.
wierzyli, że znów nastąpi jutro. niestety wiara kolejny raz ich zawiodła.
Droga Różo, nie zapomnij o kwitnięciu nawet jeśli chwilowo pozbawiono Cię Twojej wody.
Połączyła ich krew, czy uczucie? Przeznaczenie, czy zwykły przypadek? Bezlitosna przeszłość im to wyjaśni, a czy zrozumieją, nie jest już ludzką sprawą.
— Shawn Mendes umarł, byłam na jego pogrzebie ty nie możesz… — szepcze, zaczynając głośno płakać. — Bri, gangsterzy nie umierają — uśmiecha się brunet.
Kochałam Cię, lecz tego nie dostrzegałeś. Kocham Cię nadal, lecz Ciebie już nie ma.











































