Estrella wpatrywała się w kartkę z wielkim zaskoczeniem w osłupieniu. Wolno wciągnęła powietrze. Czuła, że coś się unosi… Tak. To zapach nadziei. | Druga część serii „Dynastia krwi”.
Ten, kto nazwał sny ,,sennymi marzeniami”, nie wiedział jakie kryją się w nich koszmary. Nie śnił mu się też koszmar ludzkiego życia.
Opuść mnie, bo ja jestem za słaba. Czemu zapytasz? Ja na Ciebie nie zasługuje.
Zapach kawy uspokajał mnie, teraz, gdy jesteś obok, zapach kawy przypomina mi nasze pierwsze dni.
Gdy świątynia Arabatiu runęła tamtejsza ziemia została skropiona krwią tamtejszych mieszkańców… Nie przetrwało nic… Nic prócz Motylego Rubina, na którym ciąży przekleństwo…
W postapokaliptycznym świecie zniszczonym wojnami pojawiło się nowe zagrożenie. Starosłowiańskie demony na nowo zstąpiły na Ziemię. Stawić im czoła mogą jedynie nieliczni, zwani Pogromcami.
Wszystkie wspomnienia, które tworzymy, nigdy się nie zmienią. Na zawsze pozostaniemy tacy, jacy jesteśmy. Pozwólmy miłości trwać w te złote dni.
„Czy miłość jest bolesnym nadzieniem dla naszych serc? — Miłość jest balsamem wszystkich serc…”
,,Ale w ich oczach pustka, nic nie wskazuje, Że jest w nich iskra, co zapala uczucie.”
Nasze życie toczyło się normalnym rytmem. Nic nie zapowiadało tego, co miało nadejść…
Wolność. Wiele ludzi marzy o niej, lecz nie liczni ją osiągają. Tak długo o niej marzyłem, że stałem się więźniem pragnienia wolności.
Nie żeby było to ważne. Bo nie jest. Podobnie jak wiele innych pobocznych rzeczy. Pszczoły, przyjaciele, ja. Może nawet samo życie.
„Śmierć jest jedynym wyjściem z tego piekła, uwierz mi. Ucieknijmy razem. Utońmy razem.”
Żegnajcie wszyscy, przyjaciele i wrogowie, W Hadesie dalej posnuję swą opowieść.
„Wówczas zrozumiałem, że historia zawsze miała na mnie oko. Na wieczność zapamięta mnie oraz wszystkie moje błędy.”








































