„— No co? Przecież ci nie ucieknę. Jesteśmy w końcu partnerami, nie?”
„— No co? Przecież ci nie ucieknę. Jesteśmy w końcu partnerami, nie?”
-Relacja z Tobą, uświadomiła mi, dlaczego huragany są nazywane ludzkimi imionami, a miłość jest uznawana za negatywne uczucie – Powiedziała ze spokojem w głosie, choć jej spojrzenie mówiło coś innego.
Uparta Ślizgonka pragnie spełnić największe marzenie, choć w Domu Węża jest to utrudnione. Nieoczekiwanie pojawia się wsparcie i… coś więcej!
A może to było tylko moje chore urojenie? Chore, niestosowne, niepoprawne, wręcz uzależniające. Byłeś moim narkotykiem, z każdym dniem potrzebowałam Cię coraz mocniej.
„Jestem również więzieniem swoich myśli, które tylko myślą o niej, o Wednesday Addams.”
„— Peter! — krzyknęła przestraszona, zasłaniając twarz rękami, jakby to miało pomóc w uderzeniu o twardą ziemię. Jednak nie upadła. […] — Mówiłem, że nie spuszczę cię z oczu.”
„(…) — jeśli coś pójdzie nie tak, nie ważne co, wykonaj ten swój plan. Przekonaj Przywoływaczkę, aby była po naszej… Twojej stronie i pomogła ci pokonać tego cholernego Zmrocza.”
Czy jestem aż taka niepotrzebna? Czuję, że w ogóle tu nie pasuję! Skoro tak mam, to może nie powinnam istnieć!
Pamiętaj, że wszystko można zacząć od nowa. Jutro jest zawsze świeże i wolne od błędów.
Zawsze Cię kochałem, ale nigdy nie byłem w stanie Ci tego powiedzieć, więc błagam, nie zmarnuj tego, bo kiedyś może być już za późno.
Zakochana duszyczka naiwnej dziewczyny, która pokochała kogoś, kogo do końca nie zna. Czy ten chłopak czuje to samo? Czy wszystko jest dla niego żartem? Czy taka miłość jest prawdziwa?
Wczoraj deszcz ukradł mi ciebie, spływając po twoim ciele. Zamiast moich dłoni, on się owinął wokół ciebie.
„forgive yourself for not knowing what you didn’t know before you learned it”
Hej, masz piękny uśmiech, wiesz? Mógłbyś zdobyć nim co chcesz. Ale złamane jest serce twoje, gdy to widzę, łamie się i moje.
„Wiedziałam, że kończy mi się czas, ale nie chciałam tego do siebie dopuścić, ani żegnać się z przyjaciółmi, a zwłaszcza z Wyattem.”
Ostatni monolog. Sekunda ciszy. I gromki aplauz. Cała widownia stała, wpatrzona w nią, jak w najjaśniejszą gwiazdę na nieboskłonie. Tylko że to wcale nie jest słońce.
Teraz dotarło do mnie, że od obłędu chroni mnie tylko niewyobrażalne zmęczenie. Leżę w tym dołku, który sama wykopałam.
Dzień po dniu, obdarowywałeś mnie tymi cudownymi słowami, sprawiając, że czułam się kimś wyjątkowym. Teraz wiem jednak, że Twe słowa nie były niczym więcej, niż pięknymi kłamstwami.
„No na co się patrzysz?” Osoba miała w ręku nieznaną mi broń. Przestraszyłam się. Zamknęłam oczy i biegłam przed siebie, ponieważ robię tak gdy się boję. Gdy otworzyłam oczy. ─ To o 15-letniej Chaewon
Już tak upoetyzowaliśmy życie, że nie umiemy zamknąć się w czterech ścianach i wyłączyć myśli.
„So how do I say goodbye to someone who’s been with me for my whole damn life?”
,,Oddać życie jest trudno, ale jeszcze gorzej jest widzieć, jak ono toczy się bez ciebie”