Nagłe wezwanie do jednostki nie mogło oznaczać zwykłych ćwiczeń, szkoleń i testów. Powrót do Miramar wzbudza pozytywne i negatywne emocje.
„Pomieszczenie wypełniła niezwykle niezręczna cisza. Słychać jedynie nieznośne skrzypienie sztućców nieznajomego oraz mój nierówny oddech, nad którym w żadnym wypadku nie jestem w stanie zapanować.”
wszystkiego najlepszego dla was moi kochani z okazji dnia śmierci tak długo wyczekiwanego przez każdego!
Raniłeś mnie i próbowałeś nawet zabić, a jedyne co chciałeś mi powiedzieć przed śmiercią było tak cyniczne, że wreszcie musiałem wyrwać się z tej sieci kłamstw.
Tak kończą naczelni kłamcy. Zachłanność nigdy nie popłaca, a tylko sprowadza na samo dno.
Poniżałaś mnie i byłaś dla mnie okrutna. Tak nie powinna zachowywać się matka. Zniszczyłaś wszystko co kochałam. Dziękuję za odebranie marzeń i całego dzieciństwa, mamo.
— Ta piękna rudoliść… — powiedział w pewnym momencie. — Jednak zamiast przez cały dzień wpatrywać się w kolorowe liście, wolę patrzeć w twoje oczy…
„Tato, ja przepraszam. Bardzo. Najbardziej jak to możliwe. I tęsknię. Lecz to się nigdy nie zmieni.”
kochałem cię. sekundy temu… i zapewne głupio bym kochał, gdybyś tylko do winy przyznał się… a może to lepiej? że milczenie zachowujesz. przynajmniej na kolejny zawód, narażać się nie muszę.
James Barnes, poszukiwany za atak na króla Wakandy. Lauren Lindsay ma go znaleźć i aresztować, jednak przez przypadek podczas swojej misji wplączę się w coś bardziej skomplikowanego niż sądziła.
Zrobiło się chłodno, zwykła szara bluza, w dodatku oversizowa nie zdawała egzaminu. Ona nadchodzi… Wielka, potężna. – Zieleń zamieni się w czerwień, a strumień spłynie szkarłatem.
,,Kotka patrzyła za nim smutnym wzrokiem, a gdy zniknął między drzewami, odwróciła się i przeskoczyła płot swojego domostwa, po czym weszła do środka przez małe kocie drzwiczki.”
,,Kiedyś cię kochałam Malfoy. Kochałam tego blondyna, który potrafił się sprzeciwić. Ale zmieniłeś się Draco. Już nie jesteś tym samym synem Lucjusza. Teraz jesteś tylko zwykłym Draco Malfoyem”
Tymczasem, trzymaj się ciepło. To już koniec, skończyło się piekło. Nie martw się, już nie wróci. I Twojej twarzy już nie zasmuci.


































