On stał za jego własną zgubą. Stworzył dzieło, które było początkiem jego kariery, oraz początkiem jego powolnego i bolesnego końca. Bo pomoc ukochanym, nie powinna być tak bezlitosna, prwada?
On stał za jego własną zgubą. Stworzył dzieło, które było początkiem jego kariery, oraz początkiem jego powolnego i bolesnego końca. Bo pomoc ukochanym, nie powinna być tak bezlitosna, prwada?
— Nie jestem mafią, chyba nie wierzysz w to co mówią inni? — zapytałam.