„PTSD (…) – zaburzenie psychiczne będące formą reakcji na skrajnie stresujące wydarzenie (traumę), które przekracza zdolności danej osoby do radzenia sobie i adaptacji.” (Wikipedia)
„PTSD (…) – zaburzenie psychiczne będące formą reakcji na skrajnie stresujące wydarzenie (traumę), które przekracza zdolności danej osoby do radzenia sobie i adaptacji.” (Wikipedia)
Jesteś najlepszym co mogło spotkać mnie Okrutną iluzją, że mogę szczęście mieć Przeklinam w myślach tamten dzień Przed oczami widzę cię I odchodzę, zanim zdążysz zranić mnie.
Na łące jeszcze kwitną ostatnie róże, choć zaczyna powoli prószyć śnieg. Co wydarzy się tam w noc otoczoną aurą mglistej poświaty księżyca?
Znalazłam cię w pustym stojącego polu – w polu, o które nikt już nareszcie nie walczy.
„[…] Jestem tylko cieniem. Cieniem osoby, która kiedyś żyła w moim ciele, a teraz jest tylko wspomnieniem […]”
„Dobiega północ, A blask księżyca wpada przez okno, Oświetla moją koszulkę. Nie tańczę już sama. Tańczę z księżycem i gwiazdami.”
Twe oczy – ducha pełne, panny obłapiają biegle. A jednak nić szmaragdu w nich utknęła Czyżby miłość ją tam zaklęła?
„Obejmuje ją, ale w lustrze widzi, choć wygląda identycznie, że to nie on.”
Mimo, że też się boję, wierzę że razem damy radę. Tylko razem. Stwierdziłam, że to odpowiedni moment, żeby Ci przypomnieć, ile dla mnie znaczysz.
Wśród starych domów, w cieniu drzew szumiących, mieszkał Alvin, o oczkach się wciąż śmiejących.
„Ale zemszczę się. Zemszczę się za tych, których pokonałaś w niesprawiedliwej walce.”
„Deszcz leje dookoła, Mocząc jej twarz i włosy Wszyscy już dawno poszli, ale ona nadal stoi i płacze”
ponieważ pomyślałam, że twoje pijane myśli były na serio, a tobie się po prostu nudziło.
Niedługo te kwiaty piękną wiosną, zamiast na drzewach, to we mnie urosną…
Kolejna zimna noc spada na to miasto obłudy, którego piękno skryło się w obłokach ułudy.
„Myśleli, że będą tu tylko siedzieć i czekać na moment, w którym stąd pójdą. A jednak nie. Trafili na siebie.”
„Zamykam się w sobie przez ciebie, a ty zostajesz bezkarny za to co mi zrobiłeś. Jesteś zadowolony z tego co zrobiłeś innym?”
„Jednej jesieni razem, A następnej już osobno, Grzebiąc wspólne osiem lat pod błotem.”