Hannah Evegreen w swoim liceum była uważana za ofiarę i osobę, którą można łatwo manipulować. Pewnego dnia w jej klasie pojawia się chłopak, wyraźnie chcący pomóc dziewczynie. Jaki to odniesie skutek?
Gdy mówię, że był moim słońcem – nie mam na myśli gorącego, lipcowego słońca, przed którym zawsze uciekamy, bo może nas poparzyć.
Moim dziewczynom z Mott Haven najserdeczniejsze uściski przesyła Ellie Patterson. Niczego się nie wstydzę.
Proszę Cię, nie zapomnij, kim jesteś. Ja będę pamiętać. I Ci przypomnę. Choć wiem, że mnie wtedy odrzucisz. Ale to nieważne. Kocham Cię i błagam. Nie zapomnij kim jesteś.
Ziemia umiera atakowana przez zmieniające się warunki atmosferyczne. Grupka całkowicie randomowych osób musi zdecydować, czy chce podjąć się misji jej uratowania.
Widzisz ten mały sklep? Ten między butikiem, a sklepem z zegarami? To antykwariat. Na pozór taki zwykły, ale tak naprawdę skrywa coś więcej niż tylko zakurzone książki i inne bibeloty.
– Wtedy na ulicy ktoś mi pomógł, i to byłeś właśnie Ty – mówiąc to, pocałowała zaskoczonego Daniela.
„Zapomniałam, że ty też masz własne życie, i nie będziesz czekał aż wreszcie obudzę się z tego transu i wyśpiewam Ci wszystkie moje myśli.“
,,Możemy udawać, że jesteśmy wróżkami. Przecież każdy w tych czasach by się na to nabrał. Wynajmiemy jakiś mały lokal i zarobimy fortunę, wmawiając ludziom randomowe kłamstwa… nic prostszego!”
Lecz trójkąty igrzysk w mroku się utraciły, a widmo szczęścia coraz dalej się oddaliło, a nasze spojrzenia zamieniły się tłum kamieni.
Ashley jest Gryfonką z piątego roku. Po wielu latach zaprzyjaźniła się z szukającym Gryffindoru — Liamem. Zazdrosna przyjaciółka Ashley utrudni przyjaciołom relacje. Co wyjdzie z toksycznej zazdrości?
Choćbyś mnie zranił, ja i tak cię będę kochać, niezależnie od ilości łez przelanych nad tobą.
,,Tamten dzień dał nam początek, a także mojej przygodzie na drodze ku wielkiej karierze. Od dziś budziłam się wyłącznie z tym imieniem na ustach. I tylko z nim chciałam być już zawsze”
Rozprzestrzeniająca się po moim wnętrzu trucizna jeszcze nigdy nie smakowała tak dobrze.
— Nie potrzebujemy w Klanie takiego słabiaka jak ty! — młody kocur wciąż słyszał krzyki wyzywających go kotów, które niegdyś były jego przyjaciółmi i rodziną.





























