„Pulvis et umbra sumus. Mój ojciec czasem tak mawiał. Jesteśmy prochem i cieniem. Może ja po prostu… Odgrywam rolę cienia?”

,,— A może faktycznie tam się zgubiłam? — dodałam, bo zaczęłam czuć się jak prawdziwy filozof. Jeżeli ktoś wam powie, że modelki są głupie jak but, walnijcie go w pysk swoim obcasem, złotki.” {13+}
„Właśnie dlatego piszę ten list, aby wyznać Ci moje uczucie do Ciebie i powiedzieć, że jesteś piękna.“
„Hogwart – najznakomitsza szkoła magii i czarodziejstwa na świecie, utrzymywana pod czujnym okiem dyrektora – Albusa Dumbledore’ a. To właśnie tam od okrągłych pięciu lat uczyły się dwie kuzynki.“
Musiał zresetować umysł i przywrócić wspomnienia, patrząc na nie z innej strony. Pamięć o Josie jednak cały czas była taka sama. Tak samo silna i budująca jego nastrój.
Ponoć pierwsza miłość mija. W takim razie – ile czasu trwa? Ja już Cię kocham pięć lat. Czy to uczucie nie powinno minąć? A może będę wyjątkiem wśród wszystkich ludzi i będę Cię kochać już zawsze?
„Od małego pamiętam, że życie w tym miejscu nie było bezpieczne. Zawsze coś mi zagrażało. Nigdy nie czułam się bezpiecznie, nie miałam przyjaciół ani rodziny. Rodzice zginęli, gdy byłam mała…”
Każdego dnia staram się być idealną, wesołą, miłą, ładną, mądrą dziewczyną. Przecież sami tak chcieliście.
„Wszyscy mają jakieś tajemnice – uśmiechnął się – A w tym domu każdy ma ich więcej niż zwykle”
Dwie przyrodnie siostry, które mają zamieszkać w jednym domu. Jedna pierwszy raz pójdzie do szkoły. Druga dopiero co straciła matkę. Odnajdą porozumienie, czy już zawsze będą się nienawidzić?
Jakie skutki przyniesie ze sobą bezmyślne wymknięcie się jednego z kociąt Klanu Pioruna podczas straszliwej wichury? Opowiadanie inspirowane Szeptami Nocy
Jestem Potworem. Jestem byłam i zawsze będę. Bo takie jest moje przeznaczenie. Przeznaczenie którego nie umiem zmienić…
„- Bóg, honor ojczyzna! Jestem z tobą i zawsze będę, póki żyje!– krzyknęłam. Oczy wszystkich zwróciły się na mnie, a na twarz dziewczyn pojawiły się uśmiechy i każda Po kolei powtarzała moje słowa.”
Zastanawiał się, czy kochałaby go tak samo, gdyby dla niej nie zabił?
Może nie byłem Twoją prawdziwą miłością, ale Ty byłaś moją i jestem prawie pewny, że będziesz tą ostatnią. Tak jak Caroline była ostatnią miłością Klausa w Twoim ulubionym serialu.
Wszakże, jak powiedziała kiedyś pewna osoba ,,Lepiej się zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich”
Nie uciekła, nie obraziła, a jedynie chichotała. Syriusz mógł przysiąc, że dla tego dźwięku śmiało mógł się bardziej skompromitować.
W końcu, po każdym z nas zostanie jedynie wspomnienie… Chyba, że nigdy nie istnieliśmy dla tego świata.
„Złapałeś się mnie, ja złapałam się Ciebie. A gdy na mnie spojrzałeś, cały świat przestał istnieć.”
Pragnął pokazać im, że do prawdziwej świetności dochodzi się ciężką pracą i determinacją do samego końca. Chciał przetestować tych, których uważał za dobrych w tę grę.
Gdy przystanął nad ciałem Żwawej Burzy poczuł się tak bezradnie, iż łzy spłynęły jak strumień z jego oczu. Nikt nie mógł zrozumieć jego bólu. Jednak w głębi duszy wierzył, że słońce wzejdzie.
„Stwór zbliżał się. Przegrałam. Potwory dostaną się do miasta, zabiją wszystkich… Przeze mnie.”
„Drogi Święty Mikołaju! W tym roku chciałabym poprosić o coś innego niż prezenty…”
Dlaczego to zrobiłeś?!-krzyknęła z taką dużą złością, jak jeszcze nigdy








































_Invisible.team_