One shot o kocurze, który doświadczył bólu, lecz nie fizycznego. Historia biednego Znikającego Cienia, który stracił wszystko…
Żyję tylko dla muzyki, bo nic innego mi już nie pozostało, nawet chęci do życia mnie opuściły.
Normalny dzień może tyle zmienić, życie może stać się lepsze i można znaleźć przyjaciół, przez których można się zaśmiać albo wywołać łzy. Ta historia może tyle zmienić.
Przepraszam. Mówiłeś, bym wybaczyła im wszystkim, ale nie potrafię. Nie potrafię też wybaczyć sobie, że stoję tu i teraz, w tej sytuacji.
W jaki sposób ta dwójka się poznała? Ani w Baśnioborze, ani w Smoczej Straży nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie, więc zdecydowałem się napisać własną krótką wersję tej historii, a oto i ona.
Nie martw się, wszystko się ułoży, a potem znów się rozsypie. Kto żyje, ten umrze. Kto płacze, ten się zaśmieje. Kto wytrwa, ten nie pożałuje.
,,Głos Sany zawsze sprawiał, że moje serce biło szybciej, nie tylko jej głos, jej uśmiech, twarz, zapach — wszystko co było z nią związane było wspaniałe.”
Czworo byłych przyjaciół ma szansę spotkać się po ponad tysiącu lat. Wszyscy się zmienili, pojawiły się nowe osoby. Czy szczęśliwe zakończenie jest możliwe w takiej konfiguracji?
» Kompletnie nie mógł oderwać od niego wzroku, wyglądał TAK DOBRZE… Jego brązowe, postrzępione futro w prążki, beżowe, czarne i białe detale w umaszczeniu, błękitne, głębokie ślepia… Cudowne… »
„Chociaż strasznie tego nie chcę, to i tak ci ufam. Bronię się resztą sił, przed tym żeby opowiedzieć ci o wszystkim. Wszyscy tacy jesteście?”




























