Już nigdy, przenigdy nie wrócimy do siebie. I to było w porządku.
W labiryncie słów, gdzie prawda zniknęła, każdy krok w mroku, każda myśl krzyczy, cienie kłamstw ścigają mnie, jak cichy świt, w tej grze iluzji, gdzie nadzieja w ruinie.
Ale Ty jesteś moim Księżycem, Nawet w górach tych dalekich będę Cię kochała, Na zdjęciach będę widzieć Żyrardowa kamienicy, I że Cię spotkam kiedyś koło nich, nadzieję miała!…
Mroczna, wieczna miłość trwa mimo śmierci i rozpaczy. Wśród cieni i ruin, para tańczy, szepcząc o przeszłości, podczas gdy ich uczucie przetrwa w cieniu nocy.
A teraz przejdźmy do właściwej części opowieści, a wy pamiętajcie, że tak naprawdę w tej historii jestem superbohaterem. Tylko trochę skrzywionym.
W piątek zawitał posłaniec. W sobotę odbył się ślub. W poniedziałek Lustro pomogło. We wtorek ułożył się plan. W środę on był trup. Miesiąc minął, marzenie się spełniło.
Chciałam napisać nowe opowiadanie, tym razem o nieistniejących grupach kotów, które mogłyby zamieszkiwać wzgórza i lasy. Wymyśliłam fabułę i mam nadzieję, że się spodoba. Miłego czytania życzę!
„Kładę się spać myśląc Czy następnego dnia myląc Sen z rzeczywistością Spotkam się z twoją osobowością Marzę byś wysłał wiadomość Zwykłą, jak przechodni jegomość…”
Berk. Prawdopodobnie jedyna wyspa, gdzie ludzie i smoki żyją w pokoju. Wikingami przewodzi młody wódz – Czkawka, miłośnik smoków. Często organizuje on akcje ratunkowe, mające na celu ocalić smoki.
Mabel, nawiedzona przez mrok Billa Ciphera, walczy z rosnącym chaosem wewnętrznym. Gdy granice snu i rzeczywistości zacierają się, staje przed wyborem mogącym ją zniszczyć.
„Przychodzisz w ciemną noc Zwiększając wówczas swą moc Nawiedzasz mnie, mimo że śpię Wykorzystujesz, to że koszmary śnię…”
Miłość do potwora skrywa głębokie uczucia w mrocznym świecie, gdzie strach łączy się z namiętnością, a nadzieja przezwycięża ciemność.
Gdy bliskość zmienia się w cień, a obietnice stają się pyłem, oto opis bólu, gdy przyjaciele odchodzą, jak echo zdrady, co w sercu się kryje.
Co sens posiada, a co go zatraca, tak kowal swojego losu ciągle powraca, w ciszy i w zadumie, dla wszelkiej jasności, usycha z powodu własnej niedoskonałości.
Tyle rozczarowań, cierpień, smutków, a tobie nadal na nim zależy… Nie powinnaś sobie odpuścić?




























