,,Ginny Weasley marzyła o wsunięciu na ramię opaski kapitana odkąd nauczyła się słowa miotła, śmigając na starej Zmiataczce wokół Nory, jednak teraz owa opaska zdawała się zaciskać niczym imadło.”
„Zamknąłem drzwi, wyjąłem broń; mama mówiła, że nic nie trwa wiecznie.”
W Nowym Jorku grasuje tajemniczy zabójca, o którym nic nie wiadomo, prócz tego, że pozostawia czarną różę w prawej dłoni każdej swej ofiary…
Kolejna tyrada, tak dobrze się składa. Gdy znowu o swoich romansach wykładam. Zapraszam ponownie do szczęścia krainy. Dziś w kosmos wysyłam swoje wypociny…
,,Bo jedyne, co po nim teraz mam, to lekkie fale na włosach, lecz ich jutro już nie będzie…”
,,[…]Razem z odwiecznej wojny końcem/Powinien strach odejść wraz ze słońcem/Ale nie odszedł, więc o co chodzi?[…]”
Tak przeżyłam wszystkie roku pory, życie wykonało pełny obrót. Straszliwa była zamiana flory na martwy i zamarznięty ogród.
„Dla świata znaczyliśmy niewiele, lecz dla siebie nawzajem byliśmy całym światem”
To było już tak dawno, kilkanaście lat temu. A jednak przeżywane w przeszłości uczucie powróciło nieoczekiwanie, mącąc rozum, rodząc niepokój w sercu i nie pozwalając pogodzić się z teraźniejszością.
Chowa się przed nim, jak myszka przed kotem. Lubi go, lecz siedzi za płotem. Tajemnicza wielbicielka swe uczucia skrywa, bo wie, że do niego się nie zagrywa.
Gdy będziesz przemierzał korytarze Hogwartu posłuchaj ich szumu, nawet nie wiesz ile bardzo starych historii mają do opowiedzenia.
Nazywamy ją rzeką, po prostu rzeką, jest miejscem dla zmarłych kotów, bierzemy do naszej „rzeki” tylko zagubionych wędrowców. I my do nich należymy…
Ludzie spalili me serce. • Ludzie zniszczyli mój umysł. • Ludzie zdeptali mą duszę. • To wszystko – czy było cenne?
Zaczynała wtedy tańczyć rozganiając dłońmi echo Krzyku. Tańczyła niemego walca w bezgłośnych, śnieżnobiałych tiulach swojej sukni. Temu tańcu przypatrywał się Krzyk.


























