[…] Nikt nie czuje ciężaru tego losu, W którym mrok przebija cień. […]
[…] Upadamy, uczymy się, potem wracamy do siebie, Każdy błąd staje się lekcją, którą teraz ogarniamy, wiesz? […]
,,Kwiaty polne, w dzikiej urodzie, malują pejzaż, o słońca zachodzie „… czyli piękno kwiatów zawarte w poezji!
„PTSD (…) – zaburzenie psychiczne będące formą reakcji na skrajnie stresujące wydarzenie (traumę), które przekracza zdolności danej osoby do radzenia sobie i adaptacji.” (Wikipedia)
Jesteś najlepszym co mogło spotkać mnie Okrutną iluzją, że mogę szczęście mieć Przeklinam w myślach tamten dzień Przed oczami widzę cię I odchodzę, zanim zdążysz zranić mnie.
Na łące jeszcze kwitną ostatnie róże, choć zaczyna powoli prószyć śnieg. Co wydarzy się tam w noc otoczoną aurą mglistej poświaty księżyca?
Znalazłam cię w pustym stojącego polu – w polu, o które nikt już nareszcie nie walczy.
„Ale zemszczę się. Zemszczę się za tych, których pokonałaś w niesprawiedliwej walce.”
[…] Choć wiem, że to tylko mój sekret, w myślach wciąż wraca niczym refren. […]
Zraniłeś mnie głęboko, nie tylko raz, Teraz wiem, że nie zasługujesz na mój czas.
Jesteś moim spokojem, moją równowagą. Moim miejscem, do którego zawsze mogę wrócić, gdy wszystko wokół staje się zbyt trudne do zniesienia. Wiesz, jak wiele znaczy dla mnie ta nasza przestrzeń.
Twe oczy – ducha pełne, panny obłapiają biegle. A jednak nić szmaragdu w nich utknęła Czyżby miłość ją tam zaklęła?
„Obejmuje ją, ale w lustrze widzi, choć wygląda identycznie, że to nie on.”
Mimo, że też się boję, wierzę że razem damy radę. Tylko razem. Stwierdziłam, że to odpowiedni moment, żeby Ci przypomnieć, ile dla mnie znaczysz.
Wśród starych domów, w cieniu drzew szumiących, mieszkał Alvin, o oczkach się wciąż śmiejących.
„[…] Jestem tylko cieniem. Cieniem osoby, która kiedyś żyła w moim ciele, a teraz jest tylko wspomnieniem […]”
„Deszcz leje dookoła, Mocząc jej twarz i włosy Wszyscy już dawno poszli, ale ona nadal stoi i płacze”
ponieważ pomyślałam, że twoje pijane myśli były na serio, a tobie się po prostu nudziło.
Niedługo te kwiaty piękną wiosną, zamiast na drzewach, to we mnie urosną…
Kolejna zimna noc spada na to miasto obłudy, którego piękno skryło się w obłokach ułudy.