Nie dawałeś mi miłości pomimo, że swoim tonem głosu mi ją obiecałeś. Nie znaliśmy się, a mimo to zachowywałeś się jakbyś mnie znał od lat. Byłeś dobrym kłamcą, ale ja nie byłam głupia.
Ona z pozoru zwykła dziewczyna… Zakochuje się, lecz nie może powiedzieć swojemu wybrankowi o swoim sekrecie, a może on też jakiś ma?
W takim mieście jest trudno żyć. Niby ciągle są światła, ale pomiędzy ciemnymi uliczkami przekrada się mrok. Światło w różnym rozumieniu nie dociera wszędzie.
Miłość to głupota. Miłość to bzdura. Miłość nie istnieje. To tylko wymysł głupców, pragnących wyjaśnić pożądanie. Miłość. Nie ma czegoś takiego. Nie ma miłości! Jest tylko cierpienie…
Moje życie ostatnio wywróciło się do góry nogami. Przez swoją nieuwagę sprowadziłam na siebie wielkie niebezpieczeństwo, a sama odkryłam, że wcale nie jestem tym, kim myślałam, że byłam…
„Letni wiaterek mógł nadal bawić się czarnymi kosmykami dziewczyny. Słońce nadal mogło zsyłać swoje ciepłe promyki na rumiane policzki. Autobus nadal mógł stać na światłach przed skrzyżowaniem.”
W królestwie Eldoru od lat panuje pokój, jednak zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie jego przeciwnikiem i starał się za wszelką cenę go zburzyć.
Lubiłem łamać zasady, a na karku miałem pełną listę grzechów, jednak Twoje nazwisko na tej liście było podkreślone czerwoną kreską. Nie bez powodu.
Kiedy miłość łączy dwie osoby z dwóch światów, jedno z nich będzie musiało zapłacić najwyższą ceną za tą miłość.
Boję się Cię kochać, ale ten strach przyćmiewa miłość, pożądanie i namiętność, jaką do Ciebie czuję.
Co znaczę dla Ciebie, czy do Ciebie należę. Staram się z tym walczyć, ale wiem, że nie jestem tak silna. Czuję się tu taka bezradna.
To tak cholernie bolało, kiedy patrzyłem jak coraz to kolejne kawałki prawdziwej Ciebie, zanurzają się głęboko w ziemi…
Na drodze Ślizgonów i Gryfonów zawsze stoi nienawiść i rywalizacja. Co się stanie, gdy połączy ich miłość?
Jej miłość życia nagle uznała, że to wszystko było żartem. Że jej nie cierpi i nigdy by się z nią nawet nie przywitał, gdyby nie to pieprzone wyzwanie.
Myślałam, że przyjaźń opiera się na szczerości i zrozumieniu, ale niestety byłam w wielkim błędzie…
Dwuletnia śpiączka, czyli jak pogodzić się z przeznaczeniem i wypełnić ostatnią wolę swojego brata.
Gdy stałam się gotowa, Ty odpuściłeś. Skreśliłeś nas, jeszcze przed startem. A ja liczyłam na falstart…
Powróćmy do naszych zabaw z dzieciństwa, nie były tak niebezpieczne jak to, co robimy teraz.
Znienawidzony przez wszystkich, przez Ciebie pewnie też. Większość życzyłaby mu śmierci, a ja proponuję byś spróbował go zrozumieć.
„- Co to za obraz? – zapytała mała dziewczynka wchodząc do pracowni jej ulubionego “wujka”. – Słoneczniki moja droga. Słoneczniki. – odpowiedział jej młody mężczyzna.”