(..) Wcisnęłam słuchawki głębiej do uszu, podkręcając głośność do maksimum. Ta sama melancholijna piosenka leciała na zapętleniu już piąty raz. Stała się moją barierą ochronną przed światem. (…)
(..) Wcisnęłam słuchawki głębiej do uszu, podkręcając głośność do maksimum. Ta sama melancholijna piosenka leciała na zapętleniu już piąty raz. Stała się moją barierą ochronną przed światem. (…)
„(…) nie widzę miłości w twoich oczach, tak jak ty piękna w moich warkoczach.”
„Codziennie jadę w autobusie z Nim. Codziennie się śmieje… Chwila. Nie codziennie. Ale ja i tak uważam, że jest piękny.” Anna i Abel. Miłość, która skończyła się, zanim się zaczęła.
Jechałam autobusem lekko przysypiając […] Nagle ktoś delikatnie dotknął mnie za ramię. Otworzyłam oczy i spojrzałam na wysokiego ciemnego bruneta.
„Letni wiaterek mógł nadal bawić się czarnymi kosmykami dziewczyny. Słońce nadal mogło zsyłać swoje ciepłe promyki na rumiane policzki. Autobus nadal mógł stać na światłach przed skrzyżowaniem.”