Jestem niewolnikiem twoich gier. Jestem łasy na ból. Chcę tylko Cię przykuć. Chcę tylko Cię związać.
Jestem niewolnikiem twoich gier. Jestem łasy na ból. Chcę tylko Cię przykuć. Chcę tylko Cię związać.
Zanim odejdę, nim odejdę stąd. Chwyć za rękę mnie, złap za rękę mą. Pójdziemy razem tam, chaos nigdy nas nie obejmie.
Nie mam nic, wszystko straciłem. A to co miałem oddałem Tobie. Potrzebowałaś tego bardziej.
Dym unoszący się w powietrzu po Twoim ostatnim papierosie jest jak dusza, która jeszcze nie zniknęła.
Mój chłopak, mąż, osoba którą kochałam i kochać będę do końca swych dni, został tak chamsko zapomniany przez swoich dawnych przyjaciół, po tym niefortunnym i pełnym cierpienia wypadku.
Nie bez powodu mówię, że bawimy się w udawanie. Bo to powinna być zabawa, niektórzy biorą to zbyt poważnie.
Bo czasem moją duszę spowija mrok. Czasem siedzę w nim zbyt długo i zaczynam się topić w swoich myślach. Nastają złe dni, w których potrafię tylko wpatrywać się w coraz większe cienie życia.
„Pozostało mi już tylko odłożyć karabin i czekać, aż pochłonie mnie ciemność. Bo mnie pochłonie. Cokolwiek mnie czeka po drugiej stronie, to ty jesteś moim szatanem.”
Jesteś mordercą. Powinnaś dostać dożywocie, bo ja do końca życia się nie pozbieram.
Antyka to magiczna kraina z ciekawą historią. Łączył ona ścieżki dobra i zła pod postaciami wielkiej siły. Obydwie moce był równie mocne i sprytne. Mimo to stoczyły nierówną walkę o dobro Królestwa.
I skoro wiesz już, jak rozbita jestem, co stoi nam na przeszkodzie, byśmy zapomnieli o cieniu otoczenia?
A teraz, kochanie, zapłacisz za swoją naiwność, która dzielnie dotrzymywała Ci kroku.
– Nigdy i nigdy nie powiesz nikomu? – zapytał trzymając zapałkę rzucającą jedyny płomień na jego twarz – Nigdy i Nigdy.
Zostało jej 8 miesięcy życia w bólu, cierpieniu i świadomości, że choroba codziennie ją wyniszcza. Te kilka miesięcy miały być dla niej torturą, ale zmienił to pewien szatyn o imieniu Justin…