W starym antykwariacie, który już dawno przestał odwiedzać ktokolwiek, książki czekają – nie na czytelnika, ale na to, by ktoś jeszcze raz je pokochał.
„Czułam się wolna kiedy wsiadaliśmy na pokład samolotu, który miał nas zabrać z daleka od kraju, w którym dorastaliśmy.”
— Zamknięte — Powiedział na głos i choć wszyscy już to wiedzieli połowa klasy dopiero po tym oświadczeniu wybuchła w chaosie.
W oczach pojawiły się łzy, a w piersi rosło duszące napięcie. Panika. Rozglądała się po łazience jak zwierzę w klatce. Wzrok zatrzymał się na toalecie. Serce zaczęło łomotać. Ręce zadrżały.
W życiu młodej nieszczęśliwej kobiety pojawia się magia i… Smoki!
„Płomień lecący na pięknych skrzydłach zderzy się z mrokiem. Wywiąże się walka, w pradawnych ruinach, a ten, kto wygra, będzie rządzić światem na wieki.”
Przez Ciebie płakałam – płakałam, i płaczę Zastanawiając się ciągle, co mogłam zrobić inaczej. Lecz mnie już teraz nie ma – nie naprawię swych błędów. Nie pozbędę się już swoich obaw i lęków.
(…) poproszę jedną białą różę. Jedną, śnieżnobiałą, najpiękniejszą różę jaką pani ma w tej kwiaciarni. (…)
Legenda jeźdźców, Annalise Watss boleśnie przekonała się, jak okropna jest wojenna rzeczywistość, tracąc wzrok na jedno oko. Wraca na front z swym nowym oddziałem, jednak tym razem nie sama.
W deszczu tonącego Paryża, gdzie cisza mówi więcej niż słowa, pod ciężarem parasola, Marta próbuje zapomnieć o wszystkim, co miało być na zawsze. Nagle spotkała jego… Jak potoczą się ich losy?
Zamknęłam drzwi, nie trzaskiem, nie wrzaskiem. Zamknęłam je ciszą, której nie chciałeś słyszeć.
Las pełny zapachów zwierzyny. Ale i tajemniczy głos. Gdzie znalazł się Leśna Łapa? Czy kiedykolwiek wróci do swojego klanu? Przeczytaj i przekonaj się!
Stałam pośrodku niczego, a on był tym niczym. Więzy zaciskające się na moich rękach, nogach, i szyi, nie były przypadkowymi więzami, tylko łańcuchami, które kontrolował on.
Czy światło można było dostrzec naprawdę? Może nawet ono – błogosławieństwo wybranych, kierujących się dobrymi decyzjami, mających szczęśliwe życie – było tylko cieniem. Cieniem idealnym. Iluzją.
Legenda o sędzim, który nigdy nie wypowiedział żadnego słowa, jednak jego spojrzenie wystarczało za wyrok. Uniwersum „Harry’ego Pottera”, ale daleka przeszłość, wymyślona przeze mnie.
– „To chyba już czas.” – pomyślała Aurora. –„i tak każdy się dowie. Więc dam ludziom do myślenia.” – dodała w myślach i wyszła z pokoju.
Nasza znajomość zaczęła się od pukania. Teraz ja pukam do twojego serca, już kolejny raz, ale tego nie zauważasz… czy tym razem to się zmieni?
„- Nie możemy pozwolić, żeby plemię się rozpadło. Musimy wysłać cztery koty do klanów, żeby nam pomogli…-”





























