[…] – Obiecaj. – Usłyszała. – Obiecaj, że nie ważne co się stanie, wrócisz cała. Wrócisz do mnie taka jak jesteś teraz. Nie ważne kiedy. Ważne by kiedyś. […]
Octavia ma dość bankietów i wymyka się z pałacu z Grimoire’em matki, aby zobaczyć perseidy na ludzkim niebie. Blitzø irytuje się Moxxiem i Millie. Przypadkowo portal impa i Vii się łączą…
Jakich ziół boi się sam medyk? Jakiej uczennicy mentor? Jakiego przeznaczenia można przez księżyce unikać, tylko po to, żeby uderzyło z całą siłą? Jedno jest pewne – ona zna odpowiedzi.
Hawkins to spokojne miasto, gdzie życie płynie powoli. Heather cieszy się ciszą, aż do momentu, gdy znajduje się w złym miejscu o złym czasie. To sprawia, że jej świat wywraca się do góry nogami.
„- Oni mi zazdroszczą tak słodkiego domu. W którym panuje ciepła atmosfera – szepnął Changbin. – Ci, którzy mi dokuczają to zazwyczaj osoby bez rodzeństwa lub rodziców. Mam szczęście, że mam Ciebie.”
Szkoła była hałaśliwa, jak zawsze. Głosy uczniów odbijały się od ścian, dźwięki biegających na przerwach stóp i śmiechy rozbrzmiewały w całym budynku. Wszystko było głośne. Zbyt głośne.
Jedna decyzja może sprawić, że list miłosny szybko może się zmienić w list pożegnalny. Szczególnie w czasach gdy bale, debiuty i śmietanka towarzyska znaczyła o wiele więcej niż dziś.
Pieśń ta ukoi Twą duszę, nim w jej objęciach umrzesz, najpierw za nią do wody, a potem z duchami pójdziesz.
„Trzy uderzenia serca — tyle dzieliło ją od uratowania, zanim Gwiazda przemówiła: nie poświęcę już więcej, bo moje serce nie wytrzyma.”
„Jeszcze kiedyś zatańczymy, śmiertelni. Jeszcze kiedyś… znowu mnie odnajdziecie.”
„Jak przez mgłę słyszałam krzyki otaczających mnie ludzi. Biegali, a może po prostu uciekali? Niewykształcone społeczeństwo nie wie, co robić, a może…”
Czemu mi nie odpisujesz?/Bo próbuję zasnąć./Och, ja też bym chciała zasnąć wiersz? A nie mogę. Bo o tobie myślę.
Hyein obudziła się w ruinach, z twarzą przyciśniętą do chłodnego kamienia i imieniem, które dźwięczało w jej głowie jak zaklęcie.
,,Życie nauczyło mnie jednego — nigdy nie lekceważ cieni czających się w ciemności…”
,,Wydawało mi się, że nieustannie Cię żegnam, a w rzeczywistości żegnałam dawną siebie” Graphic by @Yizoo
Utknąłem bez niczyjej wiedzy, między wczoraj a dziś; marząc tylko o jednym, by w końcu kiedyś być czyjś.

























