Śmierć capo Douglasa wywołała niemały zamęt w świecie mafijnych rozrachunków. Wrogowie i przyjaciele zaczynają stawać się jednością a świat wirować przed oczami Theo – nowej przywódczyni rodu Douglas
Kotka stąpała miękko, w osłonie podszycia. Zbliżał się wieczór. Zbierała tymianek i kocimiętkę, ponieważ zastępca przywódcy klanu, zachorował na zielony kaszel. Nagle usłyszała szelest. […]
Poznały się w deszczu, a teraz nad sobą mają słońce. Zostały przyjaciółkami, mimo iż bardzo się różnią. Ale to nie ma znaczenia. Najważniejsze, że mają siebie.
do wszystkich, których kiedykolwiek przekląłem. wersja, której nie boję się pokazać.
[…] „W szkole nigdy nie miałam przyjaciół, wszyscy uważali mnie za cichą i dziwną. Nie miałam ich, aż do pewnego momentu, w którym wszystko się zmieniło…” […]
Teraz widząc deszcz będę go pozdrawiać od Ciebie. Za każdym razem widząc gwiazdy na ciemnym niebie…
Gideon, gwiazda modelingu, ukrywa pustkę pod perfekcją i uzależnieniem. Przypadkowe spotkanie z byłym chłopakiem Leonardo wywołuje ból… Czy miłość z przeszłości może go uratować?
Piszę do ciebie, nie żeby wrócić, tylko żebyś wiedział, że wciąż świecę. Bo byłam twoim diamentem. I wiesz co? Diamenty są wieczne.
Kaszlnęła, wypluwając zieloną flegmę. Zamknęła oczka, myśląc, że może jak się prześpi, to zrobi jej się lepiej, ale sen nie nadchodził.
Kiedy coś wydaje się niemożliwe, a jednak jest możliwe…
„[…] Może pętla się skończyła. A może Nico po prostu przestał chcieć się budzić… […]”
„Już nawet wolałbym, żeby w takim stanie zobaczyły mnie współlokatorki, krzyknęły, że to tylko żart i śmiałyby się ze mnie do końca roku. Ważne tylko, żeby Margarita żyła.”
Oboje pragną tego samego – przetrwania, jednakże mają zupełnie odmienne losy, które wkrótce splatają się w nieoczekiwany sposób. Co jeśli między śmiertelnikiem i bogiem zrodzi się uczucie?
Córka morza, które daje i zabiera. Czy właściwym jest postępowanie według prawa i czy źli są ludzie, którym najbardziej ludzki odruch kazał ocalić dziecko, choć na pirackim okręcie szaleją po morzach.
„Jego miłości przerodziła się w szaleństwo… – miauknął. – Zabił Białą Sadzawkę, a przestraszona Ciemny Płatek, uciekła i nikt więcej nigdy jej nie widział.”































