,,Życie, czas wydaje się być takim wielkim teatrem/Owianym cichą tajemnicą, przeminiętą z wiatrem”
Bo w świecie, w którym wszyscy udają, że chodzi o miłość do koni – ja wiedziałem, że chodzi o władzę.
To dotyk nieskończoności na skraju serc i święta, które rozkwita w nas skromnym płomieniem.
Nawet przeciwieństwa mogą się pokochać, jeśli pozwolą sobie płynąć i płonąć jednocześnie.
Nie wszystko musi być walką – powtórzył cicho. – Ale nie wszystko można też wygrać.
Spaliłeś nas, nie ogniem złości, ale brakiem walki. Nie zdradą, lecz tym, że pozwoliłeś mi odejść bez słowa.
Czy czasami masz wrażenie, że ty i ja jesteśmy magnesami? Bo jak nie, to jak to jest, że tak się przyciągamy?
Allison, Ivy i Maya w noc Halloween postanawiają iść do starego Kina Eclipse. Jednak nie wiedzą, że to może się skończyć źle…
Rei Naoi — szalona licealistka uwielbiająca wszystko co wyróżniające się, głośne i abstrakcyjne. Czy to możliwe, że mogłoby przyciągnąć ją coś cichego, delikatnego i spokojnego? A może ktoś…?
„[…] Świat, w którym teraz trwam, jest zbudowany z tego, co utracone. Drzewa mają liście z listów, które nigdy nie zostały wysłane, a powietrze pachnie niespełnieniem. […]”
Quinn Forger nigdy nie miała w życiu lekko, w szczególności gdy po śmierci jej matki, ojciec trafił na margines społeczeństwa. Jednak gdy w grę wchodzi mafia i układy, nawet to wydaje się zbawieniem.
[…] — Powiedz mi, że wybaczysz mi… moja nienazwana córko… — urwała, a jej oczy nagle rozbłysły dziwnym, przerażającym światłem. — Nie chciałam cię porzucać. Myślałam, że robię dobrze… […]
Opowieść o ADHD, chaosie w głowie, przebodźcowaniu i wiecznym niezrozumieniu, ale też o odkrywaniu siebie.
Pomona Sprout staje przed nie lada problemem – rośliny zaczynają marnieć i dzieje się to tylko w jednej szklarni. Czyjaż to może być sprawka?
„Bo wiesz, miłość nie umiera. ona tylko zmienia kolor żaru. teraz pali mnie cisza, lecz w tym bólu — wciąż jest ciepło. twoje ciepło.”
Czasem chciałabym, żeby ktoś zobaczył, że tonę. Że się duszę. Ale robię to tak cicho, że nikt nie widzi.
Liście są trochę jak ludzie. Kiedy rosną są małe, piękne, niesplamione niczym, potem rosną, żyją, zmieniają się, a na końcu spadają, ale to nie jest ich koniec, to koniec dzieciństwa.
Czym jestem? Ktoś jest mi w ogóle w stanie powiedzieć? Kiedyś potrafiłam powiedzieć. Kiedyś wiedziałam.
„Echo niosło jej głos, jakby śpiewał cały chór. Już nie nuciła — uwalniała stres, który od dawna zalegał pod sercem.” ~ Bo muzyka bywa ucieczką. Czasem słyszy więcej niż ludzie.


























