Piekący w gardle dym dziwnie ją uspokajał. Łzy przestały lecieć, serce zwolniło biegu. Odpaliła radio i zataczając się w muzykę klasyczną, odpłynęła do innego świata.
,,[…]Nie jest… wcale taki dzielny/Drży mu ręka, tłucze serce…/Zbyt długo trwał w tej męce[…]”
jesteś moją ulubioną osobą – a gdy na twój widok motyle w moim brzuchu zaczynają latać, udaję, że to tylko ćmy lecące do złudnego światełka nadziei
Jak zapewne zauważyliście, w mojej historii przeplata się pewna postać. Bardzo mroczna i tajemnicza. Potężna, a zarazem słaba. Jest bezwzględna, zimna i okrutna. Ale czy w stosunku do wszystkich?
Zawsze mówiłaś cicho A ja wrzeszczałem Więc teraz szepczę Do pościeli, w której już nigdy Cię nie będzie
Przebaczcie mi, nimfy rajskie! | Zapomnijcie o ostrzach słów mych! | Wejrzyjcie na me pokutowanie | Bądźcie podporą dla duszy mej
Bo nie każdy traktuje przyjaciela jako tylko przyjaciela, a śmierć takiej osoby może być śmiercią serca, które tak kochało…
— Zabito księżniczkę Soo-ji! — ktoś krzyknął. Wszyscy się odwróciliśmy, i zobaczyliśmy doradcę owej dziewczyny, całego w pocie, stojącego w drzwiach. — Jest kartka… Gdzie księżniczka Yeon-ji!?
,,[…]Ale nikt nie zauważa cierpienia/Nie widzi, że stara się być „aniołkiem”/I tego, że oczekuje w końcu zbawienia[…]”
Wszyscy drżą na myśl o piątku 13. O czwartku 12. właściwie nikt nie wspomina. Ludzie zwyczajnie go lekceważą. Wychodzi na to, że przerwę trwające od wieków milczenie i opowiem o nim, jako pierwsza.
— Jaki naprawdę jesteś? — zapytała cicho. Chłopak zamyślił się chwilę, patrząc w stronę nieba, które zaczęło przybierać najróżniejsze barwy. — Inny, niezrozumiany — wypalił po jakimś czasie.
Miyu, młoda podróżniczka, już długo podróżowała po świecie, lecz nigdy nie nawiązała większego kontaktu z innym człowiekiem, może przez swą 'odmienność’… Ale za niedługo, wszystko ma się zmienić.
To już czas… To czas na narodziny Błękitnego Płomienia.
« — To nic dla ciebie nie znaczy! Jesteś zwykłą samolubną kocicą bez serca. Nie powinnaś żyć! »
Do studentki przyjeżdżają rodzice… Przynajmniej powinni, bo na dworcu ich nie ma… Tymczasem w pracy pojawia się nowy chłopak, a zamiast rodziców przyjeżdża tajemnicza postać… Gdzie oni są?
Każdy krok, każda ścieżka, była naszą drogą, A nasze serca biły jednym rytmem, w harmonii.



























