Świat Tytanów, stworzony przez ich matki, dziś noszący ślady dawnej wspaniałości i wciąż żywy. Nadchodzą zmiany, którym potęga może nie podołać.
Świat Tytanów, stworzony przez ich matki, dziś noszący ślady dawnej wspaniałości i wciąż żywy. Nadchodzą zmiany, którym potęga może nie podołać.
Ale ten maj jest zbyt piękny, żeby tak po prostu go pozostawić. Zapamiętam go, żeby potem jeszcze raz tu wrócić.
Idzie łąką, idzie lasem, z paletą barw za pasem. Jej głos niesie ukojenie, i ran dawnych zagojenie.
Nie żeby było to ważne. Bo nie jest. Podobnie jak wiele innych pobocznych rzeczy. Pszczoły, przyjaciele, ja. Może nawet samo życie.
To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej, niż nasze zdolności.
Żyją w beztrosce, pochłonięci egoizmem, choć niszczą to, co najpiękniejsze. Pragną żyć jak w niebieskiej podróży.
Uroki spowodowane pandemią, nie muszą konkretnie wywoływać pozytywnych emocji. W tym przypadku przeważa tu mrok, który stał się zbyt przyjemny dla ludzkich oczu.
Pamiętam Twój głos… Pierwszą rzecz jaką odebrałem swoimi zmysłami, po moim powrocie do świata żywych, to Twój piękny, smutny, ale jednocześnie pełen słodyczy głos.
„[…] Pioruny zaczęły trafiać we wszystko co się za oknem znajdowało. Nagle jeden z piorunów trafił w bezbronnego ptaka, który sztywno opadł na parapet. Był… martwy… […]”
Każdy z nas musi mieć chwilę na oddech, czyż nie? Przedstawiam wam najzwyklejszy początek dnia, okraszony ogromem opisów.
,,Czas. Chyba najbardziej bezwzględna rzecz na tym świecie… O ile w ogóle można to nazwać rzeczą. Nie ma co zadręczać umysłu. Nie teraz. Nie w lato.”
Nie chciałam zakłócać tego upiornego, jednocześnie jednak tak przyjemnego dla uszu spokoju przerywanego świergotem ptaków albo szumem liści w koronach drzew, więc zawróciłam (…).
„Ten kto nie pamięta przeszłości, będzie skazany na to, żeby przeżyć ją powtórnie”