Ja jestem wszędzie. Ja jestem wszystkim. Jestem chaosem, który w każdej chwili może namieszać Ci w głowie i w duszy.
Mój krzyk odbijał się echem wśród szpitalnych ścian i ledwo oddychając, patrzyłam na jego twarz. „Obudź się, do cholery! — potrząsnęłam jego ciałem na brak reakcji, czując palące łzy — Wstawaj!”
Odleć z nami, kochany. Natrętne myśli da się czasami opuścić jak rodzinny dom, w którym nie zostało już nic poza zdjęciami przyjaciół na ścianach, nieprawdaż?
Pisząc ze sobą, poczuli zaufanie, rozmawiając online, poczuli radość, jednak spotykając się na żywo, poczuli motyle w brzuchu. Przyjaźń stała się zagadką, którą żadne z nich nie chciało rozwiązać.
„Ludzie pracujący razem jako jedna grupa potrafią dokonać rzeczy, których osiągnięcie nie śniło się nikomu z osobna” – Franklin Delano Roosevelt.
There’s no greater pain than watching someone you love… love their drugs more than they love you.
Każdy kto chce zabić człowieka, powinien najpierw spojrzeć mu w oczy. Tylko wtedy wiadomo, że on naprawdę na nią zasługuje.
— Żaden pan, mów do mnie po imieniu jeśli chcesz…— skarcił mnie, po czym wziął wdech.— no to słuchaj…
Lilian to brunetka, posiadająca wrodzoną powagę, choć jest niezwykle nieprzewidywalna. Angel wygląda na niewinną blondynkę, ale umie pokazać pazury. Jednak we dwie są śmiertelnie niebezpiecznym duetem
„Postać ściągnęła przegniłą i pokrytą parchami dłonią kaptur. Wzdrygnął się na ten widok. Jego twarz była nienaturalnie podłużna, z czaszki zwisały długie, przetłuszczone kosmyki włosów.”
Kanarek podleci pod Twoje okno, z którego codziennie wyglądasz. Otrzymasz ode mnie wiadomość, którą potraktujesz z przymrużeniem oka, choć nigdy nie mówiłam poważniej.
Zawsze była zdecydowana na wszystko, poza… swoim ulubionym kolorem. Wymyśliłem więc na to zabawę, która miała jej w tym pomóc. Ale miała nas też zbliżyć.
Koreanka wychowana w Japonii, powraca do swojego rodzinnego kraju, aby kontynuować naukę. Spotyka tam swoją dawną miłość – Park Jimina. Czy to uczucie odrodzi się po ich spotkaniu?
„Byłam najszczęśliwsza…”
„Jestem architekturą samą w sobie. Jestem każdą tą budowlą z osobna i wszystkimi razem naraz. One żyją we mnie, a ja żyję w nich, jakbym była stwórcą i tworzywem jednocześnie.”
Stalkowanie? Mało powiedziane. Jestem z nią na każdym kroku. Wiem co robi, gdzie jest i z kim. Jestem jak jej cień. Niektórzy myślą, że to choroba lecz to zwykła miłość.
❝Perfekcja niszczyła ład w jej życiu. Ale przede wszystkim niszczyła ją. Teraz zadaniem młodego chłopaka było wyciągnięcie jej z tego paranoicznego obłędu.❞







































