W małym miasteczku Hawkins w stanie Indiana mieszka Jeanette Evans. Odkrywa ona sekret swojej prababki. To, czego dowiedziała się Jeanette, zmienia jej życie o 360 stopni…
,,(…) Nigdy więcej płaczu. Nigdy więcej strachu. Nigdy więcej miłości.”
Wyobraź sobie, że nagle zostajesz wyrwany ze swojej rzeczywistości i trafiasz do zaczarowanego, pełnego pułapek pałacu… Czy bohaterowie znajdą wyjście? Przekonaj się!
„Nagle Ty się zjawiasz,/ – mój prywatny anioł,/ Tyle, że bez skrzydeł,/ We własnej osobie,/…”
Anoreksja i depresja zniszczy Ci życie szybciej niż cokolwiek innego. Albo i nawet zabierze je. To najpotężniejszy duet – strzeż się ich!
,,Życie, czas wydaje się być takim wielkim teatrem/Owianym cichą tajemnicą, przeminiętą z wiatrem”
Bo w świecie, w którym wszyscy udają, że chodzi o miłość do koni – ja wiedziałem, że chodzi o władzę.
„Bo wiesz, miłość nie umiera. ona tylko zmienia kolor żaru. teraz pali mnie cisza, lecz w tym bólu — wciąż jest ciepło. twoje ciepło.”
Gwiazdy przygasły, a kodeks odszedł w niepamięć. Piorun rozprasza Cień. Mrok staje się kocim sprzymierzeńcem, gdy zdaje się, że przodkowie odwrócili się od potomków.
Pomona Sprout staje przed nie lada problemem – rośliny zaczynają marnieć i dzieje się to tylko w jednej szklarni. Czyjaż to może być sprawka?
W świecie, gdzie brudne pieniądze i krew płyną w każdej z żył, jedyne, na czym mogę polegać, to moja broń… i moja pamięć.
Harper była chodzącym ideałem, a Rykera Montclair nienawidziła ponad wszystko. Gdy anonimowy profil ujawnia szkolne sekrety, ich nienawiść zmienia się w coś niebezpiecznie pociągającego. {+18}
„Odkładam pióro. Atrament jeszcze nie wysechł, a światło poranka powoli zamienia się w blask dnia. Zwijam kartkę i kładę ją na parapecie. Wiatr delikatnie unosi ją z moich dłoni.”
Opowieść o ADHD, chaosie w głowie, przebodźcowaniu i wiecznym niezrozumieniu, ale też o odkrywaniu siebie.
Quinn Forger nigdy nie miała w życiu lekko, w szczególności gdy po śmierci jej matki, ojciec trafił na margines społeczeństwa. Jednak gdy w grę wchodzi mafia i układy, nawet to wydaje się zbawieniem.
[…] — Powiedz mi, że wybaczysz mi… moja nienazwana córko… — urwała, a jej oczy nagle rozbłysły dziwnym, przerażającym światłem. — Nie chciałam cię porzucać. Myślałam, że robię dobrze… […]
To dotyk nieskończoności na skraju serc i święta, które rozkwita w nas skromnym płomieniem.
Nawet przeciwieństwa mogą się pokochać, jeśli pozwolą sobie płynąć i płonąć jednocześnie.
Nie wszystko musi być walką – powtórzył cicho. – Ale nie wszystko można też wygrać.






























